Nadciąga bomba ciepła. "Dodatnie anomalie przekraczające +15°C"

Nawet 27 stopni Celsjusza - tyle maksymalnie mogą zobaczyć (i poczuć) mieszkańcy np. Wrocławia. Nie wszędzie będzie aż tak ciepło, w niektórych miastach termometry pokażą do 17 stopni. Oto najnowsza prognoza pogody. Z bardzo ciekawym bonusem.
Pogoda na 07.04.2024.
Fot . Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl / https://twitter.com/IMGW_CMM

Na razie niedziela 7 kwietnia najcieplejsza jest nad morzem. Co ciekawe o tyle, że w ostatnich dniach było tam zdecydowanie zimniej i najzimniej w Polsce. Tymczasem jak podaje IMGW-PIB Centrum Modelowania Meteorologicznego w serwisie X, na zachodnim i środkowym wybrzeżu o 7:00 odnotowano kilkanaście stopni na plusie, w tym najwięcej w Ustce - 15 stopni Celsjusza. Wyraźnie chłodny pas rozciąga się wzdłuż wschodniej granicy Polski, najniższą temperaturę pokazały termometry w Białymstoku - 5,1 stopnia. Co nas czeka dalej? 

Zobacz wideo Niecodzienne zjawisko nad gdańską Wyspą Sobieszewską: chmura szelfowa

Pogoda na niedzielę 7 kwietnia 2024 r. Bomba ciepła

W największym skrócie: będzie ciepło i pogodnie. Do Polski, która znajdzie się na skraju niżu z ośrodkiem w Szkocji, z południowego zachodu zacznie napływać bardzo ciepłe i suche powietrze podzwrotnikowe. Wiać będzie ogólnie słabo i umiarkowanie, ale na północy porywiście (wydano ostrzeżenia dotycząc Bałtyku), a w tradycyjnie mocno wietrznych Sudetach prędkość wiatru w porywach może sięgnąć 70 km/h. Temperatura wyniesie od 15 do 27 stopni Celsjusza.  

Ciepłe powietrze nadciągnie nie tylko nad Polskę. Wysokie temperatury będzie można obserwować w znacznej części centralnej Europy, co widać na prognozach serwisu windy.com. 

Pogoda na 07.04.2024
Pogoda na 07.04.2024Windy.com

Jaka prognoza dla Gdańska, Olsztyna, Krakowa, Łodzi i Wrocławia? 

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) przedstawił szczegółową prognozę dla poszczególnych rejonów kraju. I tak:

  • W województwach zachodniopomorskim i pomorskim termometry pokażą maksymalnie od 21 do 24 stopni Celsjusza, nad samym morzem chłodniej, do 19 stopni, a w rejonie Zatoki Pomorskiej 15 stopni. W Gdańsku ma być do 22 stopni, w Koszalinie i Szczecinie do 24 stopni. Wiać okresami może dość silnie.
  • W warmińsko-mazurskim i podlaskim chłodniej, do 17-21 stopni. Mieszkańcy Olsztyna będą mogli zobaczyć maksymalnie 20 stopni Celsjusza, Suwałk i Białegostoku 17 stopni. Wiatr słaby do umiarkowanego. 
  • W wielkopolskim, lubuskim i kujawsko-pomorskim rozpiętość maksymalnych temperatur będzie dość duża - od 22 stopni na wschodzie do 27 na zachodzie tego rejonu. I tak w  Toruniu i Bydgoszczy termometry pokażą do 22 stopni Celsjusza, Poznaniu i Kaliszu do 25, a w Gorzowie i Zielonej Górze aż do 27 stopni. 
  • W mazowieckim, łódzkim i lubelskim temperatury maksymalne sięgną od 18 do 22 stopni. Wiać będzie słabo i umiarkowanie z południa i południowego wschodu. W Lublinie do 19 stopni, w Warszawie do 21, a w Łodzi do 22 stopni. 
  • W województwach dolnośląskim, opolskim i śląskim znów różnice między temperaturami maksymalnymi sięgną 5 stopni. Najcieplej będzie w zachodniej części tego obszaru - do 27 stopni we Wrocławiu i Legnicy. Chłodniej na wschodzie i w rejonach podgórskich. W Jeleniej Górze i Częstochowie 22 stopnie, w Katowicach 23 stopnie, w Opolu 25. 
  • W małopolskim, świętokrzyskim i podkarpackim od 17 do 21 stopni Celsjusza. Najcieplej będzie w Krakowie - 21 stopni. W Kielcach i Rzeszowie 19 stopni, w Zakopanem 18 stopni. 

Wieloletnie średnie będą pobite

W innym raporcie na ten weekend IMGW sprawdził, jak wyglądają prognozowane maksymalne temperatury dla Polski na tle wieloletniej (lata 1991-2020) średniej. "Z analizy danych pomiarowych ze stacji synoptycznych wynika, że tegoroczny kwiecień można, jak na razie, uznać za miesiąc ekstremalnie ciepły termicznie, ze średnią obszarową anomalią względem warunków wieloletnich (1991-2020) wynoszącą +4,1°C (stan na 4 IV 2024)" - piszą eksperci IMGW, a to dotyczy okresu jeszcze sprzed obecnej fali ciepła. Dodatnie anomalie obserwowane są w całym kraju i wynoszą od 0,8 stopnia w Ustce do 6,5 stopnia w Rzeszowie - o tyle temperatury są tam wyższe niż średnio w latach 1991-2020. IMGW przyjrzał się pod tym kątem wybranym stacjom synoptycznym. 

W teorii, gdyby patrzeć na przeciętne (z lat 1991-2020) warunki termiczne dla obecnego okresu, to powinniśmy się spodziewać maksymalnej temperatury od 9-9,3 stopnia w Helu do 12,6 stopnia w Zamościu i 13,4 stopnia w Opolu (IMGW nie brał tu pod uwagę stacji górskich i podgórskich). Tymczasem prognozy z 5 kwietnia wskazywały, że w ten weekend te temperatury będą znacznie wyższe.

Przyjrzyjmy się już samej niedzieli. W całym kraju temperatury maksymalne będą według prognozy wyższe niż przeciętnie. Na 42 z analizowanych stacji synoptycznych będzie to przynajmniej 15 stopni Celsjusza. Na wszystkich 43 badanych stacjach dodatnia anomalia temperatury przekroczy 5 stopni - czyli będzie aż o 5 stopni cieplej niż przeciętnie w latach 1991-2020. "Porównanie prognozowanych wartości TMAX z modelu ALARO (prognoza z 05.04.2024) z charakterystykami wieloletnimi pozwala stwierdzić, że na terenie całego kraju  będziemy mieli do czynienia ze znacznym przekroczeniem wartości oczekiwanych. W południowo-zachodniej części kraju spodziewamy się dodatnich anomalii przekraczających +15°C" - pisze IMGW. 

Więcej o: