Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich podkreślają, że to największe opady w tym rejonie od 75 lat. Międzynarodowe Lotnisko w Dubaju wciąż ma problemy po potężnych ulewach. Loty są opóźnione i przekierowywane. Zaleca się pasażerom, by nie przybywali na lotnisko, chyba że jest to absolutnie konieczne.
Rzecznik Dubai Airports przekazał, że aby uzyskać najnowsze informacje na temat statusu lotu, pasażerowie powinni skontaktować się ze swoją linią lotniczą. Linia lotnicza Emirates odwołała wszystkie odprawy, ponieważ personel i pasażerowie mieli problemy z przyjazdem na lotnisko.
Ciężko pracujemy, aby jak najszybciej przywrócić działalność w bardzo trudnych warunkach
- dodał rzecznik dubajskiego portu.
W ciągu doby zanotowano 159 mm opadu atmosferycznego na lotnisku w Dubaju. W kraju notowano dwukrotność średniej rocznej opadów. Zalane są drogi dojazdowe, goście mają problem z opuszczeniem lotniska. Problemy ma też metro. Wczoraj zakłócenia dotknęły około 100 lotów. Przez jakiś czas lotnisko nie pracowało.
Drogi w Dubaju były zalane, występowały także problemy z kursowaniem metra. "Kiedy nad Dubajem przechodziła potężna nawałnica, niebo w pewnej chwili zrobiło się zielone, co widać między innymi na poniższym nagraniu, zamieszczonym na portalu X" - czytamy na Gazeta.pl.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich zamknięto dziś szkoły. Zginęła jedna osoba. W Omanie, który również mierzył się z ulewami, zginęło co najmniej 18 osób. Z lokalnymi powodziami walczył także Bahrajn.