Pracuje 3 godziny tygodniowo, lata do pracy do innego kraju. "Ogrywam system"

Shao Chun Chen po zwolnieniu z Google zdecydował, że chce zmienić swoje życie. Obecnie pracuje 3 godziny tygodniowo, a do pracy lata samolotem.
Samolot (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Pracuje 3 godziny tygodniowo i zarabia tysiące dolarów

Shao Chun Chen przez niemal dekadę pracował po 40 godzin tygodniowo w korporacji Google w Singapurze. W 2024 r., gdy został zwolniony, doszedł do wniosku, że może zmienić swoje życie. Mężczyzna postanowił wraz ze swoją żoną zamieszkać w Tajlandii, ale nową pracę znalazł w Singapurze. W rozmowie z CNBC wyjaśnił, że teraz pracuje zaledwie 3 godziny w tygodniu jako wykładowca w Narodowym Uniwersytecie Singapuru i zarabia miesięcznie od 1 540 do 3 070 dolarów. Natomiast loty do pracy kosztują go około 250 dolarów.

"Ogrywam system"

39-latek powiedział, że nieoczekiwana utrata pracy w Google miała dewastujący wpływ na jego stan. - To był ogromny cios dla mojego ego, mojej tożsamości, ale z czasem okazało się, że sytuacja zmusiła mnie, bym zastanowił się, czego naprawdę chcę w życiu - stwierdził. Shao Chun Chen pracuje obecnie tylko 3 godziny tygodniowo i jest w stanie utrzymać siebie i żonę. - Ogrywam system - powiedział. Mężczyzna dodał, że dodatkowe pieniądze zdobywa w branży coachingowej, a w zależności od klienta może zarobić nawet 500 dolarów za godzinę. Prowadzi również kanał na YouTube, gdzie tworzy treści edukacyjne, a uwzględniając dodatkowe zajęcia Shao Chun Chen nie pracuje dłużej niż 8 godzin tygodniowo.

Zobacz wideo

Niskie koszty życia w Tajlandii

Po przeprowadzce z Singapuru do Tajlandii Shao Chun Chen zauważył, że jego poziom życia uległ wyraźnej poprawie. Mężczyzna wykorzystuje fakt, że zarabia w dolarach, a w nowym kraju płaci w batach tajlandzkich (jednego dolara amerykańskiego można wymienić na około 33 baty, a jeden złoty to około 9 batów). Ponadto w Tajlandii koszty życia są znacznie niższe. W Singapurze za mieszkanie z dwoma sypialniami płacił 2 450 dolarów miesięcznie, natomiast w Tajlandii ma bardziej luksusowe mieszkanie z jedną sypialnią, które kosztuje go 450 dolarów miesięcznie. - I tak przepłacam. Gdybym podpisał roczny wynajem, to płaciłbym około 300 dolarów - wyjaśnił. Na wyżywienie wraz ze swoją żoną wydają 300-500 dolarów miesięcznie, a kolejne 200 dolarów przeznaczają na transport.

Czytaj również: "Polski gigant z przytupem wchodzi na rumuński rynek. Rainbow Tours ogłosił strategiczne przejęcie".

Źródło:CNBC

Więcej o: