Najnowsze dane dotyczące podaży i popytu na rynku nieruchomości pokazują, że deweloperzy sprzedają znacznie więcej lokali, niż budują. Zdaniem ekspertów taka sytuacja prowadzi do wzrostu cen mieszkań. Analitycy zwracają uwagę, że obserwowany obecnie popyt to ekonomiczna anomalia, która nie występowałaby "w normalnych okolicznościach rynkowych". Podkreślono, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na zachwianie równowagi między podaż a popytem i wzrost cen mieszkań jest rządowy program Bezpieczny Kredyt 2 procent.
Eksperci z Otodom Analytics przeanalizowali sytuację na siedmiu największych polskich rynkach nieruchomości, o czym informuje portal bankier.pl. Eksperci ustalili, że we wrześniu 2023 roku deweloperzy sprzedali tam 5,4 tys. mieszkań, a zbudowali zaledwie cztery tysiące lokali. Z podobną sytuacją mamy do czynienia już od początku bieżącego roku. W pierwszych trzech kwartałach 2023 r. deweloperzy sprzedali o ok. 30 proc. więcej mieszkań, niż wprowadzili do swojej oferty.
Analitycy podkreślają, że działania deweloperów mają wpływ na wzrost cen mieszkań. Zwrócono uwagę, że średnie ceny ofertowe były w sierpniu znacznie wyższe niż rok temu. Taką tendencję zauważono we wszystkich segmentach rynku nieruchomości, ale najbardziej podrożały w tym okresie najmniejsze lokale. W niektórych miastach ich ceny wzrosły nawet o kilkanaście procent.
Analitycy podkreślają, że wzrost cen mieszkań jest związany m.in. z rządowym programem dopłat do kredytów hipotecznych Bezpieczny Kredyt 2 procent, który w przypadku wielu osób przyspieszył decyzję o zakupie mieszkania. Zdaniem ekspertki rynku nieruchomości Ewy Tęczak doprowadziło to do "nienaturalnie" dużego popytu.
- Wybór mieszkań od deweloperów spadł do poziomu z końcówki 2021 r., a zatem okresu popandemicznego boomu. Tyle że wtedy do sprzedaży trafiało blisko sześć tysięcy lokali miesięcznie, a sprzedaż oscylowała w granicach 4,5 - 4,7 tys. Dziś te proporcje się odwróciły. Dziś mamy do czynienia z mobilizacją popytu, który prawdopodobnie miałby w normalnych okolicznościach rynkowych szansę pojawić się dopiero w ciągu dwóch, trzech najbliższych lat - powiedziała Ewa Tęczak.