Ceny mieszkań cały czas rosną. W III kwartale ceny ofertowe wzrosły o 3,7 proc. - wynika z raportu Otodom i Polityki Inisght. Takie podwyżki sprawiły, że przyśpieszyło też tempo wzrostu cen do 8,6 proc. w III kwartale (rok temu było to 6,3 proc.). W dużych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców średnia cena ofertowa nieruchomości w ciągu kwartału wzrosła o 5,5 proc. I jak czytamy w raporcie, to większe wzrosty nawet niż te w czasie boomu z lat 2020-2021.
Autorzy raportu uważają, że za wzrost cen mieszkań odpowiadają szybko rosnące pensje oraz łatwiejsze do uzyskania kredyty hipoteczne. Wzrost cen napędzała też wysoka inflacja i brak alternatywnych opcji inwestycyjnych. Swoją cegiełkę dorzucił też "Bezpieczny Kredyt 2 proc." "Według danych ZBP do końca września złożono 50,4 tys. wniosków oraz zawarto 14,7 tys. umów kredytowych. Według BIK przełożyło się to na dwukrotny wzrost liczby udzielanych kredytów mieszkaniowych - do 13,3 tys. we wrześniu br." - czytamy w raporcie.
Nie pomaga też niska podaż mieszkań, szczególnie na rynku pierwotnym. Jeszcze nigdy nie było ich tak mało w stosunku do wszystkich ofert. Nowe mieszkania stanowią już tylko 55,5 proc. rynku. Biorąc pod uwagę jedynie rynek pierwotny, ceny mieszkań wzrosły aż o 10 proc. rok do roku, podczas gdy mieszkania z rynku wtórnego podrożały "tylko" o 7,3 proc. W dużych miastach ceny nowych mieszkań rosły jeszcze szybciej, w tempie nawet kilkunastu procent rocznie.
"Niechęć deweloperów do uruchamiania nowej sprzedaży w największych miastach wynikała po części z kłopotów z przyznawaniem pozwoleń na budowę, a po części z obaw o załamanie popytu, gdy skończą się rządowe dopłaty. W mniejszych miejscowościach wpływ programu dopłat był słabiej odczuwalny zapewne ze względu na brak odpowiedniej zdolności kredytowej mieszkających tam osób. W rezultacie ceny mieszkań w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców rosły w tempie 4,7 proc. r/r" - czytamy w raporcie.
Okazuje się, że są też segmenty, w których podwyżki nie były aż tak dotkliwe i są to duże mieszkania oraz te wybudowane przed 1990 r. W III kwartale ceny dużych mieszkań wzrosły jedynie o 0,7 proc. kwartał do kwartału. "Drożały głównie mieszkania, na które był największy popyt - w segmencie 40-60 m2 wzrost wyniósł 4,2 proc. a w segmencie 60-90 m2 ceny wzrosły o 3,8 proc. Najmocniej drożało nowe budownictwo - mieszkania z rynku wtórnego wybudowane w trakcie ostatniego boomu (od 2016 r.) podrożały o 5,1 proc. kw/kw. Dla porównania mieszkania w kamienicach podrożały zaledwie o 1,1 proc. To rezultat próby wykorzystania przez sprzedawców wzmożonego popytu związanego z programem rządowych dopłat. Mieszkania w segmencie do 800 tys. drożały blisko dwukrotnie szybciej od mieszkań o wyższej wartości".