"Covidowe" osiedle w Mechelinkach do rozbiórki. Samowolka nad morzem

Deweloper nielegalnie postawił domki, powołując się na tzw. ustawę covidową. Osiedle w Mechelinkach zostało ostatecznie uznane za samowolę budowlaną i oficjalnie nadaje się do rozbiórki.
Deweloper zbudował 'covidowe' osiedle
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

"Covidowe" osiedle składające się z 10 domów powstało w 2020 roku w otulinie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, na terenie objętym ochroną ze względów przyrodniczych i krajobrazowych. Inwestor złożył do Starostwa Powiatowego w Pucku oświadczenie, w którym wskazał jako cel budowy "przeciwdziałanie COVID-19", powołując się na przepis art. 12 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Zobacz wideo Hubert A. Janiszewski: Potrzebujemy stworzyć ofertę mieszkaniową dla mniej zarabiających

"Covidowe" osiedle w Mechelinkach zostanie rozebrane

Domki na "covidowym" osiedlu zostaną rozebrane. "Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gdańsku podjął decyzję o utrzymaniu w mocy decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Pucku o rozbiórce samowolnej zabudowy 10 budynków przy ul. Nadmorskiej w Mechelinkach" - przekazał Marcin Majek, wójt gminy Kosakowo.

Od decyzji przysługuje możliwość odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. "Gmina Kosakowo od samego początku interweniowała w tej sprawie, zgłaszając inwestycję na terenach z zakazem zabudowy, dlatego bardzo cieszy fakt, że po kilku latach została podjęta taka właśnie decyzja" - dodał. Inwestor został ukarany grzywną przez sąd w Wejherowie z ustawy o ochronie środowiska.

Inwestor postawił domki. Chciał w nich umieszczać osoby objęte kwarantanną

W domkach w Mechelinkach, jak zapewniał inwestor, miały przebywać osoby objęte kwarantanną. W planie zagospodarowania przestrzennego działka, na której rozpoczęto budowę, była przeznaczona pod tereny zielone, z zakazem zabudowy. Dodatkowo obszar ten jest zagrożony powodzią, a inwestor nie uzyskał odpowiednich zezwoleń.

Więcej o: