Jawne ceny mieszkań coraz bliżej? "Zadzwoniono do 20 deweloperów"

Posłowie chcą zmusić deweloperów do podawania cen mieszkań w ogłoszeniach sprzedaży. Regulację przygotował klub Polska 2050.
Nieruchomości (Zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

Anegdota o cenach mieszkań: Michał Gramatyka z Polski 2050 mówił podczas II czytania w Sejmie, że projekt jest odpowiedzią na patologię, z którą mamy obecnie do czynienia na rynku deweloperskim. Na dowód opowiedział historię, z której wynikało, że w celu poznania cen mieszkań zadzwoniono do 20 deweloperów. Pięciu deweloperów nie podało cen, zapraszając na spotkanie lub odsyłając do specjalnego formularza, wymagającego ujawnienia danych. Sześciu deweloperów podało ceny, ale bez wskazania, czy są brutto, czy netto. Kolejnych pięciu nie podało pełnej ceny.

Poprawki PiS: W drugim czytaniu poprawki do projektu zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość. Poseł PiS Piotr Król mówił, że dotyczą one zobowiązania deweloperów do podawania cen transakcyjnych. "O to chodzi, żeby ludzie wiedzieli o realnych cenach" - wyjaśniał poseł. Dodał, że druga poprawka dotyczy wprowadzenia obowiązku podawania przez dewelopera informacji na temat świadczeń niepieniężnych, do których zobowiązał się przy wykonaniu umowy, przenosząc własność na nabywcę. Projekt ponownie wróci do komisji sejmowej. Możliwe, że jeszcze w czwartek zostanie poddany pod głosowanie na sali plenarnej Sejmu.

Zobacz wideo Jak nas urządzą? Mieszkania w kampanii | Program Polityczny/Co to będzie w Belwederze [Wydanie specjalne Co to będzie]

Co miałoby się zmienić? Projekt zakłada, że deweloperzy będą musieli informować o wszystkich zmianach cen i dodatkowych kosztach zakupu. Niedostosowanie się do przepisów będzie grozić kontrolą UOKiK i grzywną w wysokości 4 proc. rocznego obrotu. W pierwszej wersji było to 10 proc. Sejmowa Komisja Infrastruktury zaproponowała ponadto jeszcze surowsze poprawki. "Jedna z nich przewiduje, że kupujący może żądać sprzedaży po cenie dla niego korzystniejszej w przypadku rozbieżności pomiędzy ceną podaną na stronie dewelopera a ceną oferowaną przy zawarciu umowy. Inna skraca z sześciu do dwóch miesięcy termin, w którym deweloperzy musieliby dostosować się do nowych wymogów po wejściu w życie ustawy. Pozostałe poprawki mają charakter doprecyzowujący" - tłumaczy money.pl.

Zastrzeżenie deweloperów: Choć twierdzą, że popierają samą ideę, to deweloperzy mają problem z samym projektem. Nie podoba im się też zbyt szybkie - ich zdaniem - tempu jego procedowania. - Projekt wciąż nie wyjaśnia, do jakiego typu umów ma mieć zastosowanie ustawa o jawności cen. Dubluje również sankcje za brak upublicznionego cennika. Nie wiedzieć czemu projektowane przepisy nie będą miały zastosowania przy sprzedaży mieszkań wybudowanych na podstawie starej ustawy deweloperskiej, która, choć formalnie przestała obowiązywać w 2022 r., nadal umożliwia zakończenie wielu rozpoczętych wcześniej inwestycji. Podobne niedoskonałości można mnożyć - mówił Maciej Wandzel, prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich. 

Czytaj też: Rekord na rynku nieruchomości. "To może doprowadzić do korekty cen". Zaskakujące dane

Źródła: IAR, Money.pl

Więcej o: