Standardowo waloryzacja emerytur i rent przeprowadzana jest 1 marca. Koalicja Obywatelska i Lewica chcą wprowadzić drugą waloryzację w przypadku, gdyby inflacja w pierwszej połowie roku przekroczyła 5 proc.
Rząd planuje przeprowadzać dodatkową waloryzację emerytur 1 września. Miałaby ona chronić seniorów przed skutkami inflacji, czyli wzrostu cen towarów i usług. Jak informuje "Fakt", wzrost cen w pierwszej połowie tego roku nie przekroczył 5 proc., jednak według rządowych prognoz ceny mają rosnąć szybciej w 2025 roku. Głównym powodem ma być wzrost cen prądu, jeśli rząd nie przedłuży zamrożenia jego cen. W sytuacji gdyby inflacja przekroczyła założony poziom 5 proc., miałoby dojść do drugiej waloryzacji emerytur.
Problemem w nowym projekcie rządu jest jednak budżet, w którym nie są uwzględnione środki na drugą waloryzację emerytur. Koszt wrześniowej waloryzacji to ponad 8,5 miliarda złotych rocznie. W budżecie na 2025 roku przewidziano 24 miliardy złotych na waloryzację w marcu, która ma wynieść co najmniej 5,52 proc. Koszt trzynastek i czternastek to z kolei 31 miliardów złotych.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało już projekt ustawy o waloryzacji emerytur i rent, ale rząd nie spieszy się z jego przyjęciem. Przepisy miały wejść w życie jeszcze w tym roku, ale teraz resort Agnieszki Dziemianowicz-Bąk chce, aby ustawa została wprowadzona w przyszłym roku.