Decyzja o powołaniu do życia organizacji non-profit OpenAI została ogłoszona w piątek. Twórcy inicjatywy podkreślają, że naukowcy pracujący dla OpenAI będą mogli w spokoju prowadzić swoje badania dotyczące rozwoju sztucznej inteligencji bez presji, którą odczuwaliby w tradycyjnych korporacjach. "Naszym calem jest zbudowanie wartości dla wszystkich, a nie jedynie dla udziałowców" - czytamy w oświadczeniu OpenAI.
Czytaj też: Te skarpetki wyślą wiadomość jeśli na nie nasikasz
OpenAI chce uczestniczyć w rozwoju sztucznej inteligencji, który miałby postępować w sposób bezpieczny i korzystny dla ludzkości. Ponieważ z założenia jest to organizacja non-profit, efekty jej pracy mają być publicznie dostępne dla każdego.
Na czele nowej organizacji stanie Ilya Sutskever, ekspert w dziedzinie robotyki i rozwoju AI, który wcześniej związany był m.in. z zespołem Google Brain Team. Wśród osób, które zaangażowały się w nowy projekt znajduje się również prezes Tesla Motors Elon Musk, Reid Hoffmann (współtwórca LinkedIn), Peter Thiel (współzałożyciel PayPala), Jessica Livingston (Y Combinator) oraz Greg Brockman (były dyrektor ds. technologie w Stripe).
Szczególnie interesująca jest obecność Elona Muska. Twórca SpaceX wielokrotnie wyrażał swoje głębokie obawy związane z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji, którą uznaje za "największe egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości". Być może amerykański wizjoner i przedsiębiorca uznał, że skoro nie jest w stanie powstrzymać rozwoju AI, to warto mieć nad nim jakąkolwiek kontrolę?
Obecnie w pracach OpenAI uczestniczy 9 naukowców. Wkrótce ich liczba ma się jednak zdecydowanie zwiększyć. Siedziba nowej organizacji mieści się w San Francisco.
Źródło: OpenAI.com