Inwestycja ta jest kolejnym etapem ekspansji Opery na rynku mobilnym. Przypomnijmy, że w marcu tego roku, norweska firma wystartowała z własnym sklepem, oferującym aplikacje dla urządzeń przenośnych . Opera Mobile Store znajduje się obecnie w czołowej dziesiątce serwisów tego typu.
Najnowszy zakup niewątpliwie umocni zatem pozycję Norwegów, jako dostarczycieli produktów i usług dla posiadaczy smartfonów oraz tabletów, a także - jak ujął to sam Boilesen
umożliwi przekształcenie Opery z producenta przeglądarek w zintegrowany serwis mobilny.
Handster jest bowiem jednym z liderów swojego segmentu rynku, oferującym aplikacje dla platform takich jak Java, Symbian, BlackBerry, Windows Mobile czy Android . W przypadku OS-a Google dysponuje największą biblioteką aplikacji wśród wszystkich serwisów niezależnych. Zajmuje się również dostarczaniem różnego rodzaju usług operatorom sieci i producentom urządzeń.
Zakup Handstera niewątpliwie stanowi istotne wzmocnienie dla norweskiej firmy. Miejmy tylko nadzieję, że nie oznacza jednocześnie wycofywania się Opery z rynku desktopowych przeglądarek, w którym firma posiada obecnie jedynie ok. 2,5% udziałów. W przypadku segmentu przeglądarek mobilnych, jest to już ok. 21,6%. Kolejne posunięcie szefostwa Opery wskazują jednak wyraźnie, że firma nie ma nowych pomysłów na rozwój ich - do tej pory - flagowego produktu.
[za: Mashable ]