Znane dyskonty idą na sprzedaż. To ponad 340 sklepów. "Strategicznie słuszne posunięcie"

Grupa Pepco, gigant branży dyskontowej, oficjalnie potwierdza plany sprzedaży sieci Dealz. Pod młotek trafią aż 344 sklepy w całej Polsce, a powodem tej decyzji są niesatysfakcjonujące wyniki finansowe i chęć pełnego skupienia się na rozwoju głównej marki.
wnętrze Dealz
Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Transakcja dotyczy 344 sklepów w całej Polsce. Finalizacja ma nastąpić do końca roku obrotowego 2026. Decyzja jest podyktowana chęcią skupienia się Grupy Pepco na segmencie non-food.

Pepco rezygnuje z Dealz

O sprawie w wywiadzie dla PAP Biznes informował wcześniej prezes Pepco Stephan Borchert.

 Jesteśmy w trakcie procesu sprzedaży Dealz. To dla nas strategicznie słuszne posunięcie. Obecnie rozmawiamy z zainteresowanymi stronami i potwierdzamy nasz zamiar i zobowiązanie do sprzedaży Dealz przed końcem naszego roku obrotowego

- wyjaśnił.

Zobacz wideo

Jak podał portal propertynews.pl, powodem takiej decyzji ma być rosnąca różnica w rentowności między sprzedażą FMCG (ang. Fast-Moving Consumer Goods, czyli dobra szybkozbywalne) a segmentem non-food, który stanowi podstawę dla działalności Pepco. Zarząd uznał, że dalsze utrzymywanie sieciówki nie wspiera długoterminowej strategii rozwoju.

Dealz z gorszymi wynikami, Pepco planuje dalszą ekspansję

Wśród potencjalnych nabywców wymieniane są przede wszystkim fundusze inwestycyjne. Sieć zyskała już popularność i jest rozpoznawalna w segmencie dyskontów niespożywczych. Jak pokazują badania, ponad 57 procent Polaków robi zakupy w placówkach tego rodzaju.

Dealz działa w kraju od 2018 roku, oferując różnorodny asortyment. Dostępnych jest ponad 3 tysiące produktów, w tym chemia, słodycze, dekoracje czy artykuły dla zwierząt. Wyniki nie były jednak zadowalające. Dealz zanotował w skali roku spadek sprzedaży o 6,6 procent.

Tymczasem samo Pepco notuje dobre wyniki. Plany ujawnione jeszcze pod koniec ubiegłego roku obejmują wzrost przychodów na poziomie 6 do 8 procent oraz otwarcie 250 nowych sklepów. Grupa ma też poważne zamierzenia dotyczące ekspansji w Europie Zachodniej, gdzie do 2030 roku ma powstać 600 placówek.

Próbnie uruchomionych zostanie także kilka sklepów w Ukrainie. Byłby to dwudziesty rynek, na którym marka jest obecna, i w najbliższym czasie najprawdopodobniej ostatni. "Przez kolejne dwa, trzy lata będziemy bardzo zajęci wdrażaniem rozwoju sieci w tych krajach, w których jesteśmy obecnie, i budowaniem silnej koncentracji na tych rynkach. Dlatego nie mamy w planach żadnych nowych krajów" wyjaśnił prezes w wywiadzie dla PAP.

Czytaj też: Pepco wprowadza nowość. Na początek w Polsce. "Klienci na to czekali"

Więcej o: