Centra handlowe śledzą zakupowiczów

25 listopada w Stanach Zjednoczonych obchodzono tzw. czarny piątek, czyli dzień, który rozpoczyna świąteczny sezon zakupowy. Dla konsumentów to dobra okazja, by zrobić zakupy po niższych niż normalnie cenach, dla sprzedawców zaś nie tylko szansa do odnotowania znacznie wyższych obrotów, ale też, jak się okazuje, do... monitorowania klientów.
FootPath śledzi użytkowników w centach handlowych
rys.: FootPath

Dzięki technologii brytyjskiej firmy Path Intelligence niektóre centra handlowe w Europie, Australii i Stanach Zjednoczonych mogą w tym sezonie świątecznym śledzić ruchy kupujących poprzez ich telefony komórkowe z dokładnością kilku metrów.

Sygnały przechwytywane są przez niewielką liczbę dyskretnych jednostek monitorujących zamontowanych w różnych miejscach danego centrum. Następnie przesyła się je do ośrodka przetwarzania, poddaje analizie i tworzy na ich bazie obraz ruchu w sklepach w czasie rzeczywistym. Centra handlowe mogą się w ten sposób dowiedzieć chociażby tego, ilu z konsumentów, którzy przychodzą do danego sklepu, odwiedza inny sklep, jak dużo czasu przeciętny zakupowicz spędza w sklepie czy jakich miejsc unikają klienci.

W obliczu takiego działania rodzą się wątpliwości co do poszanowania prywatności kupujących. Przedstawiciele Path Intelligence twierdzą, że system firmy nie pozwala na uzyskanie numerów telefonicznych, odsłuchiwania połączeń, odczytywania SMS-ów czy zdobycia innych osobistych informacji na temat klienta. Nie umożliwia on też ponoć identyfikacji konkretnej osoby.

Jak zawsze otwarte pozostaje pytanie czy gotowi jesteśmy oddać kolejną część swojej prywatności w zamian za korzyści - w tym wypadku wygodniejsze zakupy, krótsze poszukiwanie miejsca na parkingu czy spersonalizowaną ofertę.

[via PCWorld]

Więcej o: