Dzięki technologii brytyjskiej firmy Path Intelligence niektóre centra handlowe w Europie, Australii i Stanach Zjednoczonych mogą w tym sezonie świątecznym śledzić ruchy kupujących poprzez ich telefony komórkowe z dokładnością kilku metrów.
Sygnały przechwytywane są przez niewielką liczbę dyskretnych jednostek monitorujących zamontowanych w różnych miejscach danego centrum. Następnie przesyła się je do ośrodka przetwarzania, poddaje analizie i tworzy na ich bazie obraz ruchu w sklepach w czasie rzeczywistym. Centra handlowe mogą się w ten sposób dowiedzieć chociażby tego, ilu z konsumentów, którzy przychodzą do danego sklepu, odwiedza inny sklep, jak dużo czasu przeciętny zakupowicz spędza w sklepie czy jakich miejsc unikają klienci.
W obliczu takiego działania rodzą się wątpliwości co do poszanowania prywatności kupujących. Przedstawiciele Path Intelligence twierdzą, że system firmy nie pozwala na uzyskanie numerów telefonicznych, odsłuchiwania połączeń, odczytywania SMS-ów czy zdobycia innych osobistych informacji na temat klienta. Nie umożliwia on też ponoć identyfikacji konkretnej osoby.
Jak zawsze otwarte pozostaje pytanie czy gotowi jesteśmy oddać kolejną część swojej prywatności w zamian za korzyści - w tym wypadku wygodniejsze zakupy, krótsze poszukiwanie miejsca na parkingu czy spersonalizowaną ofertę.
[via PCWorld]