Ten krokodyl naprawdę bardzo potrzebował kosiarki

Chciał zadbać o swój wybieg.

Poznajcie Elvisa. To pięciometrowy krokodyl, który terroryzował rybaków - atakował ich łodzie - w okolicach australijskiego Darwin. Elvis, którego wiek ocenia się na mniej więcej pięćdziesiąt lat, został schwytany i umieszczony w Australijskim Parku Gadów. Tu jednak zaczęły się problemy.

Jest tak pełen testosteronu, że postrzega wszystko jako zagrożenie.

- mówi o swoim podopiecznym Tim Faulknter z Australijskiego Parku Gadów.

I rzeczywiście, kiedy w wybiegu Elvisa znalazła się kosiarka do trawy, gad bez namysłu zaatakował ją, wciągnął pod wodę i zaczął pilnować. Zwierzę nie pozwalało pracownikom parku zbliżyć się do kosiarki przez godzinę. Dopiero wabienie go mięsem kangurzym umożliwiło odbicie kosiarki. Wcześniej Elvis stracił dwa kły na gryzieniu obudowy kosiarki, a te, jak mówią pracownicy parku, ma niezwykle duże.

Nie wiadomo czy Elvis chciał w ten sposób zademonstrować swoją niechęć do urządzeń mechanicznych, czy po prostu zasygnalizować, że trawa w jego wybiegu wymaga pielęgnacji. Urządzenie po spotkaniu z krokodylem musiało zostać wyrzucone.

Pracownicy parku podkreślają natomiast, że i tak cała historia zakończyła się szczęśliwie. Elvis nie zjadł żadnego człowieka, a na farmie, na którą trafił po schwytaniu, na dzień dobry pożarł dwie potencjalne partnerki.

 

[za: BBC]

Więcej o: