HTC jest w potrójnym kryzysie - finansowym, koncepcyjnym i prawnym. Po pierwsze już pod koniec zeszłego roku spółka musiała ogłosić mniejszy od spodziewanego zysk, który ostatecznie spadł o 26% w stosunku do prognozowanego. Po drugie HTC oferuje wiele modeli, zarówno z Windowsem jak i Androidem, przez co traci na wyrazistości. Poza tym konkurenci rzucają kłody pod nogi - spory patentowe, zablokowanie sprzedaży w USA dają się firmie we znaki.
Przemawiając na kończącym rok bankiecie prezes HTC Peter Chou przyrównał smartfony Apple i Samsunga do broni nuklearnej, twierdząc jednocześnie, że presja ze strony konkurencji pomoże szybciej i lepiej zmienić spółkę. Reformy w koncernie już się rozpoczęły.
"Mamy wspaniałą drużynę i silną armię. A dobry żołnierz nie obawia się bitwy" - tymi słowami zagrzewał do boju swoich pracowników.
Zauważył też, że jedynym sposobem na wyjście z impasu są nowe produkty - wielkie idee i wielkie innowacje.
Co miał na myśli wiemy dzięki przeciekom ujawnionym przez bgr.com. HTC zmienia strategię - zamiast wypuszczać na rynek nowy model lub jego wariant co dwa miesiące, planuje skupić się na jakości. W lutym do sprzedaży ma trafić model Titan II , działającym pod kontrolą Windows Phone 7.5 Mango, z wyświetlaczem o przekątnej 4,7" i 16 megapikselową kamerą, w kwietniu natomiast możemy się spodziewać HTC Elite z Androidem 4.0. Oba modele będą wykorzystywać technologię LTE.
Tylko czy to wystarczy, aby przełamać impas? W ciągu ostatnich dwóch lat tajwański gigant utrzymał zysk na mniej więcej tym samym poziomie. Nowa koncepcja i nowe produkty mają odwrócić ten trend. Dane za ostatni kwartał wyraźnie wskazują, że na rynku króluje Samsung, zapewne dzięki świetnie rozpoznawalnej linii Galaxy. HTC będzie bardzo trudno pokonać takiego wroga.
[ za thenextweb.com ]
dane dostarcza: