Pobicia rekordu podjęła się grupa Red Bull Stratos i Felix Baumgartner, który chce wykonać skok z - bagatela - 36600 metrów, czyli dosłownie z "krawędzi kosmosu".
Ustanowiony w 1960 roku rekord ma zostać pobity w tym roku, ale kiedy dokładnie - tego nie wiadomo. Na razie trwają gorączkowe przygotowania. Na tej wysokości Baumgartner musi zostać umieszczony w specjalnym kombinezonie, konstruowana jest także kapsuła, którą balon będzie mógł bezpiecznie wynieść na tak - dosłownie i w przenośni - niebotyczną wysokość.
Baumgartner z 36600 metrów spadał będzie przez 5 minut i 30 sekund, przebijając przy okazji prędkość dźwięku. Pozostaje życzyć powodzenia.
Więcej szczegółów znaleźć można na oficjalnej stronie projektu.