Psychoterapia smartfonem

Połączenie formy terapii z bezosobową formą kontaktu wydaje się nie do pogodzenia. Skoro jednak funkcjonują od lat Telefony Zaufania czemu by nie wykorzystać wszechobecnej elektroniki do niesienia pomocy osobom zmagającym się z depresją i stanami lękowymi. Naukowcy są optymistyczni i mają za sobą sukcesy.

Od kilku lat grupa naukowców pracuje nad prostymi aplikacjami, które pomogłyby osobom cierpiącym na stany lękowe i depresję. Efektem badań są pierwsze smartfonowe aplikacje, które mają pomagać wszędzie a co najważniejsze działać szybko, w momencie nasilenia się problemu.

Terapie CBM - Cognitive Bias Modification (z ang. modyfikacja stronniczości poznawczej) oparte są na niezbyt skomplikowanym oprogramowaniu dostępne na komputery. Pozwalają zmienić "złe nawyki" naszego mózgu, z których wynika spora część powszechnych problemów psychologicznych.

Ekstremalna nieśmiałość, podświadomy lęk, nieuzasadnione postrzeganie ludzi jako wrogów mogą być leczone przy pomocy powtarzalnego zestawienia obrazów, których zadaniem jest m.in. wypracowanie "nowych nawyków" w naszym umyśle.

Zmiana nastawienia, w kontekście trywialnej życiowej sytuacji, jest kluczem do osiągnięcia sukcesu w terapii. Jedna z aplikacji pomagająca to osiągnąć - Helping Hands - wyświetla na ekranie dwie twarze - jedna o neutralnym a druga o wrogim wyrazie. Wyświetlają się jedocześnie a chwilę później znikają. Zadaniem osoby poddawanej terapii jest szybkie kliknięcie przycisku w rogu ekranu, co ma za zadanie odwrócić uwagę mózgu od złego impulsu.

Działanie samej aplikacji wydaje się więc na tyle proste, że można poprosić pacjenta o częste z niej korzystanie, również w drodze do pracy, podczas przerwy, w parku. W testach laboratoryjnych około połowa osób z zaburzeniami lękowymi po półtoramiesięcznej terapii osiągnęła niemal całkowite ustąpienie objawów.

Oprócz stanów lękowych podobne programy używane są w terapii alkoholizmu w Europie i przynoszą pozytywne skutki.

Pojawiają jednak głosy sceptyczne, również oparte na badaniach, szczególnie w leczeniu depresji. Niektórzy terapeuci donoszą o całkowitej porażce technologii. Badacze zdają sobie sprawę, że potrzebne są gruntowne badania długofalowych skutków działania aplikacji, są jednak pełni nadziei.

Niewątpliwie smartfon nie może zastąpić lekarza, jednak celem naukowców jest wykorzystanie powszechnej elektroniki do prostych i powtarzalnych czynności terapeutycznych, które stosowane pod kontrolą mogą przynieść poprawę stanu zdrowia.

[ za New York Times ]

Więcej o: