Raczej nie, to jednak interesujący projekt Juliana Olivera - artysty i inżyniera. W tym wypadku w obudowie granatu umieszczono malutki komputer, mikrofon i potężną antenę, dzięki której można bezpiecznie, szybko i anonimowo przesłać zarejestrowane wcześniej (tajnie, rzecz jasna) informacje. Następnie na publicznie dostępnej w sieci specjalnej mapie świata pojawia się "wybuch", w który można kliknąć uzyskując dostęp do wszystkich zdobytych danych.
Transparency Grenade to oczywiście, jak przyznaje sam autor, bardziej kreatywna i interesująca próba zwrócenia przez artystę uwagi na ogólnoświatowy problem, niż urządzenie, które rzeczywiście miałoby się sprawdzić w boju. Co jednak ciekawe, dzięki dotacji od niejakiego Scotta Robinsona, Julian Oliver pracuje obecnie nad androidową aplikacją, która pełniłaby większość funkcji rzeczonego granatu.
Czy czekają nas wybuchy danych?