Ten granat wybucha co najwyżej danymi

Brak transparentności w działaniu władz i korporacji to problem, który od lat wzbudza wiele emocji. To często poruszany temat także ostatnio, w związku z brakiem jawności przebiegu prac nad ACTA. Czy "granat transparentności" to rozwiązanie wszystkich tych problemów?
Transparency Grenade
Transparency Grenade

Raczej nie, to jednak interesujący projekt Juliana Olivera - artysty i inżyniera. W tym wypadku w obudowie granatu umieszczono malutki komputer, mikrofon i potężną antenę, dzięki której można bezpiecznie, szybko i anonimowo przesłać zarejestrowane wcześniej (tajnie, rzecz jasna) informacje. Następnie na publicznie dostępnej w sieci specjalnej mapie świata pojawia się "wybuch", w który można kliknąć uzyskując dostęp do wszystkich zdobytych danych.

Transparency Grenade to oczywiście, jak przyznaje sam autor, bardziej kreatywna i interesująca próba zwrócenia przez artystę uwagi na ogólnoświatowy problem, niż urządzenie, które rzeczywiście miałoby się sprawdzić w boju. Co jednak ciekawe, dzięki dotacji od niejakiego Scotta Robinsona, Julian Oliver pracuje obecnie nad androidową aplikacją, która pełniłaby większość funkcji rzeczonego granatu.

Czy czekają nas wybuchy danych?

[za transparencygrenade.com , we make money not art ]

Więcej o: