"Nie zgadzam się na nową politykę prywatności Google. Oddaję Androida, przechodzę na Windows Phone"

Nowa polityka prywatności Google, która weszła w czwartek w życie, wzbudza spore kontrowersje, co objawia się m.in. licznymi pozwami wystosowywanymi przeciwko gigantowi z Mountain View. Jedną z ciekawszych skarg zgłosił pewien użytkownik smartfona z Androidem.

Brytyjczyk Alex Hanff, prominentny aktywista na rzecz prywatności, złożył do sądu wniosek o zwrot pieniężny smartfona HTC Desire, działającego na Androidzie, czyli na systemie Google. Hanff uważa, że zmiana wprowadzona przez Google, polegająca na unifikacji polityk prywatności wszystkich usług firmy, w tym systemu Android, jest nieuzasadniona, narusza jego prawa do prywatności i zmusza go do zmiany telefonu.

Internetowy potentat nie ustosunkował się do zarzutów Hanffa, ale przygotował odpowiedź dla wszystkich użytkowników Androida, którzy mają wątpliwości co do nowej polityki prywatności:

Uaktualniona polityka prywatności, tak jak poprzednia, wpływa na użytkowników logujących się na Konta Google ze swoich telefonów z Androidem tak samo, jak na osoby logujące się na Konta Google ze swoich komputerów stacjonarnych. Poza tym, zmiana w polityce prywatności nie wpływa na użytkowników Androida w żaden znaczący sposób. Google nie gromadzi w związku z nią żadnych nowych ani dodatkowych informacji o użytkownikach Androida. Użytkownik może przestać logować się na Konto Google ze swojego telefonu z Androidem, ale dalej może używać go do dzwonienia, wysyłania wiadomości tekstowych, przeglądania Internetu i korzystania z pewnych aplikacji Google, które nie wymagają logowania, np. Google Maps. Niektóre aplikacje Google, takie jak Android Market czy Gmail, wymagają uwierzytelnienia za pośrednictwem Konta Google.

Hanff domaga się od Google około 400 funtów brytyjskich zwrotu. Za te pieniądze ma kupić Windows Phone, bo jego zdaniem polityka Microsoftu na tę chwilę najmniej ingeruje w jego prywatność.

[Za: Telegraph ]

Przeczytaj także:

Więcej o: