Kolejne wieści z Chin. Tym razem nie będzie jednak o cenzurze , a o sprzedaży iPhone'a. Jak donosi Bloomberg, Apple rozpoczął sprzedaż swojego smartfona w drugiej chińskiej sieci GSM - China Telecom Corp.
Niestety, póki co, w Państwie Środka liderem rynku jest Samsung. Koreański producent ma przy okazji naprawdę dużą przewagę nad Apple. Samsung współpracuje z trzema największymi operatorami w Chinach i udało mu się już zdobyć 24,3% rynku. Tymczasem udział Apple to zaledwie 7,5%.
Amerykańska korporacja ma o co walczyć, bo jak wynika z badań, w tym roku do Państwa Środka dostarczone zostanie aż 137 milionów smartfonów. Jeśli tak się stanie, to tamtejszy rynek - wyprzedziwszy Stany Zjednoczone - stanie się światowym liderem sprzedaży takich urządzeń.
Tymczasem Apple nadal nie podpisało umowy z największym operatorem GSM w Chinach. W ofercie China Mobile wciąż nie znajdziemy więc iPhone'a. Tym samym firma traci 655 milionów (!) potencjalnych klientów z rynku, na którym 988 milionów osób posiada telefon komórkowy.
Jak przyznają przedstawiciele Apple i China Mobile, brak umowy wynika z unikalnego standardu 3G wykorzystywanego przez drugą z wymienionych firm. Pomimo spotkania prezesa China Mobile i Steve'a Jobsa, do którego doszło w 2010 roku, porozumienia nie udało się osiągnąć - iPhone'a nie ma u największego chińskiego operatora.
Co to może oznaczać dla amerykańskiej korporacji? To, że prawdopodobnie w najbliższej przyszłości nie dogoni rywala z Korei. I to pomimo olbrzymiego zainteresowania ze strony Chińczyków. Gdy w styczniu, w Pekinie zabrakło iPhone'a 4S w oficjalnym sklepie Apple, na ulicy przed nim wybuchły zamieszki - policja musiała zatrzymać ponad 500 osób.
Jak jednak podkreśla pracownik firmy analitycznej Gartner (Sandy Shen), umowa z China Telecom raczej nie pomoże Apple:
Nie zakładam, by Apple zastąpiło (na pozycji lidera przyp. red.) firmę Samsung w najbliższej przyszłości. China Telecom to najmniejszy krajowy operator, więc nie może w dużym stopniu pomóc Apple.
[za: Bloomberg ]