Czy tak będą wyglądały lotniska w przyszłości?

Bardzo odważne wizje projektantów.

Studio projektanckie Fentress Architects zorganizowało konkurs "Lotnisko przyszłości" (The Airport of the Future). Jak sama nazwa wskazuje, należało w nim przedstawić swoją wizję lotniska, z którego będziemy korzystali w niedalekiej przyszłości. Zgłoszenia były przejmowane od studentów z całego świata i oceniane przez jury, w skład którego wchodzili architekci, projektanci, redaktorzy specjalistycznych czasopism czy dyrektorzy lotnisk.

Konkurs w zasadzie w żaden sposób nie ograniczał młodych twórców. Nie nałożono żadnych limitów na rozmiar czy miejsce, w którym lotnisko miałoby zostać zbudowane. Zachęcano jedynie do wzięcia pod uwagę, połączenia takich zagadnień jak globalizacja, urbanizacja, innowacyjne materiały budowlane, estetyka, bezpieczeństwo czy wygoda osób podróżujących.

Swoje projekty zgłosiło dwieście osób. Wybrano z nich szesnastkę finalistów, by następnie nagrodzić trzy projekty i wyróżnić kolejne dwa. Jak więc mogą wyglądać lotniska przyszłości?

Pierwsze miejsce - LDN Delta Airport

Lotnisko zbudowane z trójkątnych platform, produkowanych masowo z prefabrykatów. Same platformy-wyspy miałyby zacumować na Tamizie na północ od Londynu. Odważnym pomysłem jest odcięcie LDN Delta od każdego rodzaju transportu poza publicznym. Nie dojechalibyśmy na nie własnym samochodem, a musielibyśmy skorzystać z pociągu czy autobusów.

Projektant zrezygnował także z klasycznej odprawy. Pasażerowie otrzymywaliby wszystkie potrzebne informacje na swój smartfon. LDN Delta miałoby obsługiwać nie tylko klasyczne samoloty. Specjalne platformy miałyby umożliwić start i lądowanie pionowzlotom oraz samolotom hipersonicznym.

Całe lotnisko miałoby być zasilane dzięki elektrowniom wodnym. Wykorzystanie platform umożliwiałoby łatwą rozbudowę LDN Delta.

Drugie miejsce - Lotnisko przyszłości w Los Angeles

Kolejny odważny pomysł. Lotnisko przyszłości w Los Angeles miałoby przyjmować przede wszystkim mniej konwencjonalne maszyny. Jak widać na grafice, główna część lotniska byłaby przystosowana do obsługi sterowców. Wokół niej znajdowałyby się natomiast klasyczne pasy startowe dla dobrze znanych samolotów.

Ciekawostką jest też to, że pomysłodawca chciałby wpleść swój projekt w tkankę miejską. Wokół lotniska miałyby się krzyżować tory kolejowe, autostrady, a także zabudowa miejska. Projektant chciałby również, by energia elektryczna zużywana przez lotnisko była generowana dzięki algom, które rosłyby na terenie lotniska.

Trzecie miejsce - Lotnisko kieszonkowe

Musimy się powtórzyć, ale znów mamy do czynienia z dość odważnym pomysłem. Lotnisko kieszonkowe miałoby wykorzystywać już istniejącą zabudowę, by dołączyć do niej niewielkiej "parkingi" dla najmniejszych samolotów.

Jury doceniło tu możliwość odrodzenia zaniedbanych części miast. Kieszonkowe lotniska można umieścić w "zapomnianych" częściach miast i ożywiać je poprzez kierowanie tam ludzi, rozwój okolicznej zabudowy, usług, budowę koniecznej infrastruktury, chociażby parkingów.

Taki projekt mógłby zresztą idealnie pasować do wizji Unii Europejskiej, która chce byśmy poruszali się latającymi samochodami .

Pozostałe wyróżnione projekty lotnisk przyszłości, wszystkie szesnaście prac, które dostały się do finału obejrzeć można na stronie internetowej The Airport of the Future .

Zdjęcia umieszczone w tekście zostały wykorzystane za zgodą organizatora konkursu.

Więcej o: