75 tysięcy euro kary za retweet

Retweetowanie wpisów na Twitterze dotyczących wyników głosowania w wyborach prezydenckich we Francji może być kosztowne. Nawet 75000 euro (99000 dolarów) kary może zapłacić osoba, która w internecie nie przestrzega ciszy wyborczej.

We Francji zakończyła się właśnie pierwsza tura wyborów prezydenckich . Jak podczas wszystkich tego typu wydarzeń, do pewnej określonej godziny (8 wieczorem) media obowiązywała cisza wyborcza. Jak podaje New York Times ,

Do godziny 20 w niedzielę, kiedy to zamykane są punkty wyborcze w pierwszej turze wyborów, 10 kandydatów na prezydenta nie może udzielać wywiadów, przemawiać ani aktualizować swoich oficjalnych stron czy statusów na Facebooku.

Danych na temat wyników głosownia nie powinni publikować w internecie także sami obywatele. Grozi to bowiem karą grzywny w wysokości 75000 euro.

Serwis Business Insider zauważa, że na Twitterze powstało specjalne konto (podobno w Nowej Zelandii), na którym publikowane są wyniki wyborów. Problem polega na tym, że obywatele Francji mogą być obciążeni grzywną nawet, jeśli retweetują (udostępnią) wpis z takiego konta.

Więcej o: