Moneypenny - nowa usługa Facebooka. Asystentka Messengera nie będzie.. wirtualna

Facebook pracuje, według nieoficjalnych informacji, nad nową usługą. Aż chciałoby się napisać: to odpowiedź na Siri Apple czy Cortanę Microsoftu. Moneypenny, wbudowana w Messengera, nie będzie jednak wirtualną asystentką. Jak zatem będzie działać?

Według portalu The Information Facebook pracuje nad nowym rodzajem usługi, która ma się stać integralną częścią Messengera. Chodzi o rodzaj asystentki (asystenta?) o nazwie Moneypenny. W odróżnieniu od asystentek Apple, Google czy Microsoftu, nie ma być jednak wirtualna.

Concierge do usług

Moneypenny ma być czymś w rodzaju concierge - asystenta, pomocnika, który ma nam pomóc na przykład podczas dokonywania zakupów w sieci, zamawiania usług, produktów. Użytkownik Messengera będzie łączył się z realną osobą, która będzie odpowiadać na pytania.

Wprowadzenie nowej usługi jest częścią większej strategii, według której Messenger nie jest tylko komunikatorem, ale bardziej rozwiniętym narzędziem. W Azji popularną aplikacją tego typu jest Line, komunikator, który umożliwia znacznie więcej niż tylko rozmowy. Azjatyckie odpowiedniki Messengera pozwalają na dokonywanie płatności, zamawianie produktów i usług już od dawna.

Już dziś Messenger może służyć do przekazywania pieniędzy. Mieszkańcy USA mogą używać Facebooka jak wirtualnego portfela. Messenger może też służyć jako komunikator głosowy i wideo.

Trudno określić kiedy Moneypenny zostanie wprowadzony do komercyjnego użytku i w jakim zakresie. Facebook wprowadzając nową usługę chcę powiększyć swój zasięg - dla serwisu lepiej, żebyśmy zamiast dzwonić kontaktowali się ze sprzedawcami za pomocą jego narzędzi. Czy jednak ta forma jest dla przeciętnego użytkownika wygodniejsza?A może lepiej po prostu użyć telefonu, nie komunikatora?

Więcej o: