Naukowcy stworzyli pierwszy chip zasilany biologicznie

Powstał pierwszy chip, który energię czerpie z naturalnych procesów, jakie zachodzą w komórkach. To może być droga do przełomu w stworzeniu bionicznego człowieka. I nie tylko.

Coraz więcej innowacji technologicznych ma związek ze zdrowiem. Nawet tych, które trafiają do nas od producentów elektroniki użytkowej. Google, Microsoft , Samsung starają się po prostu, by dostarczane przez nich produkty rozwiązywały nasze podstawowe problemy, w tym właśnie zdrowotne.

Urządzeniom trudno jednak zebrać informacje o stanie naszego zdrowia, bo czujniki mogą badać jedynie tętno, oddech, ruch. Naukowcy z  Columbia Engineering postawili pierwszy krok na drodze do zupełnie nowych czujników i procesorów.

Przeczytaj też: Jak Google chce nas uzdrowić

Badaczom udało się bowiem stworzyć pierwszy układ zasilany biologicznie. Chip pozyskuje energię z naturalnych procesów, jakie zachodzą w żywych komórkach. Poprzez sztucznie wytworzoną błonę, wykorzystując pompę jonową, pobiera energię z ATP - nośnika energii "zasilającego" mitochondria, nasze wewnątrzkomórkowe elektrownie. Membrana połączona ze standardowym półprzewodnikiem zasila układ scalony CMOS.

"Pompy jonowe zachowują się jak tranzystory. Te, których użyliśmy do zasilania chipu są podobne do tych, które pozwalają zachować potencjał spoczynkowy neuronów. Pompa wytwarza potencjał po jednej ze stron sztucznej błony lipidowej. Użyliśmy energii przekazywanej przez błonę do zasilania układu scalonego" - wyjaśnił w rozmowie z Gizmag Ken Shepard, kierujący badaniami.

Naukowcy, którzy stworzyli chip podkreślają, że dalsze prace mogą doprowadzić do stworzenia w pełni użytecznych chipów, które będzie można integrować z tkankami. W niedalekiej przyszłości możemy więc zobaczyć czujniki i układy, które zbierają informacje z wnętrza naszego ciała. To może okazać się przydatne w diagnostyce różnych chorób czy przy poszukiwaniu skutecznych sposobów terapii. A może pozwoli stworzyć bionicznego człowieka ? Na pewno przybliża nas do tej idei.

 
Więcej o: