Czytnik nie jest szczególnie mały: ma wymiary nieco cieńszego pudełka papierosów i wygląda niezbyt dyskretnie po wetknięciu w port USB. Nie to jest jednak jego podstawową funkcją - służy do obsługiwania kart SD przez WiFi. Czyli, mówiąc wprost, przyda się głównie użytkownikom iPodów touch, iPhonów i iPadów.
Można go używać jako zewnętrznego dysku lub do streamingu multimediów. Własny, przeglądarkowy interfejs urządzenia obsługuje HTML5 oraz umożliwia jednoczesne korzystanie z zapisanych na karcie danych. WiFi obsługuje kodowanie danych WPA2.
Szczerze mówiąc, uważam że jest brzydki, a brak obsługi innych formatów czyni go dużo mniej przydatnym. Niewygórowana cena to żadne usprawiedliwienie. Całe szczęście, że obudowa jest zaokrąglona, a przyciski wklęsłe: można go nosić w kieszeni i nie zaszczycać spojrzeniami.
[via SlashGear ]
Tomasz Andruszkiewicz