A nie będzie to łatwe, gdyż projektanci zamarzyli sobie, żeby wyświetlacz był OLEDowy, czyli niezbyt szczegółowy, a do tego operujący tylko jednym kolorem.
Póki co koncepcja jest chyba bardziej przerażająca niż zachęcająca. Owszem, zegarek wygląda jak żywcem wyciągnięty z Blade Runnera, ale wyobraźcie sobie czytanie miliarda powiadomień z Twittera lub Facebooka na małym monochromatycznym ekraniku . Projektanci wymyślili, że zegarek za pośrednictwem łącza Bluetooth będzie sparowany z telefonem, który to na bieżąco będzie wysyłał wiadomości wprost na wyświetlacz.
Najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że nie dawniej jak trzy lata temu Sony Ericsson wyprodukował serię zegarków Time Master , które na tej samej zasadzie wyświetlały wiadomości tekstowe i nadchodzące połączenia. Instant Trend jest więc zaledwie rozwinięciem pomysłu sprzed lat.
Dodatkową funkcją zegarka będzie wyświetlanie czasu w oparciu o autorski trójrzędowy system znaczników. Pierwszy rząd podzielony na dwanaście przedziałów oznacza godzinę, następny podzielony na pięć pól to "dziesięcio-minucia", a jeszcze kolejny pokazuje pojedyncze minuty na skali od jednego zaznaczenia (1 minuta) do braku zaznaczenia (10 minut).
[via Tokyoflash Japan ]
Łukasz Cichy