Microsoft wpuszcza polskie przedsiębiorstwa w chmury - BPOS

15 kwietnia miała miejsce konferencja prasowa, na której polski oddział Microsoft przedstawił szczegóły dotyczące pakietu usług IT dla przedsiębiorstw, o nazwie Business Productivity Online Services (BPOS).
Microsoft Online Services
Microsoft Online Services

Pakiet rozwiązań dla przedsiębiorstw nie jest niczym nowym . Podobne koncepcje w skromniejszej wersji próbują się przebić już od 2000 roku. Konkretnie BPOS funkcjonuje na zachodzie Europy już od ponad roku, a jego testy w Polsce trwały od października 2009.

Ostatecznie Microsoft zdecydował się udostępnić BPOS wszystkim zainteresowanym także u nas.

Czym jest Business Productivity Online Services?

W skrócie i w możliwie uproszczony sposób - BPOS to leasing niektórych usług IT od autoryzowanego partnera Microsoft.

W grę wchodzi wynajęcie kont pocztowych (Microsoft Exchange ), systemu wymiany plików (SharePoint ), aplikacji do organizacji wideokonferencji (MS Live Meeting ) oraz komunikatora (Office Communications Online ).

Same zalety?

Przydatność usługi BPOS polega jednak nie na samym "wynajęciu" wspomnianych narzędzi, co na rzeczywistym braku potrzeby stawiania jakiejkolwiek infrastruktury IT na własną rękę . Cała odpowiedzialność za zbudowanie serwerów i kompletnego zaplecza spoczywa na barkach fizycznego dostawcy, natomiast bezawaryjność systemu gwarantuje Microsoft .

Niebanalną zaletą systemu jest możliwość wynajęcia minimalnie 5 licencji i brak konieczności kupowania pełnych pakietów. Użytkownik bierze to co rzeczywiście potrzebuje. Ewentualne, późniejsze dodanie kolejnych elementów nie stanowi większego problemu.

Gorzej z rezygnacją. Kupując pakiet podpisuje się roczną umowę (podobnie jak w przypadku umowy na usługi telekomunikacyjne). Po tym okresie można bezkarnie zrezygnować. Rozwiązać umowę można także w przeciągu pierwszego miesiąca, czyli de facto, klient może względnie przetestować usługę zanim skaże się na roczną współpracę .

Według cennika BPOS koszt jednego pakietu na jeden miesiąc na jedną osobę to około 8,5 euro , a więc niewiele. Pytanie tylko czy wraz z okrzepnięciem usługi na polskim rynku będzie ona drożeć, czy tanieć. W nieodległej przyszłości do pakietu ma także dołączyć także piąty element - MS Dynamic CRM . Z pewnością będzie to dogodny moment aby nieco zmodyfikować ceny.

Przedsiębiorstwa w chmurach

Cechą charakterystyczną BPOS jest umieszczenie całego systemu w chmurach . Co to oznacza w praktyce? Aby dostać się do któregokolwiek elementu pakietu wystarczy przeglądarka internetowa. Dzięki temu wszystkie cztery usługi są także dostępne za pośrednictwem choćby smartphone`a także pod zielonym drzewkiem, czy na łódce na Mazurach. Choć to z pewnością dla części użytkowników zdecydowanie wada a nie zaleta systemu.

Kolejna wada wiąże się już zupełnie z "chmurowością" BPOS. Ze względu na zawieszenie usługi na kumulusie z logiem Microsoft, pakiet najlepiej współpracuje z przeglądarkami Internet Explorer 6.0 i wyższymi . Spoza tego kręgu można próbować także na Safari. Według przedstawiciela Microsoft - innym przeglądarkom brakuje odpowiednich wtyczek i możliwe, że pakiet po prostu nie będzie w pełni funkcjonalny.

Konkretne ograniczenia

Wydaje się, że BPOS ma same zalety, oczywiście pomijając niewielkie wady. Z pewnością tak jest w perspektywie małych i części średnich przedsiębiorstw. Usługa pozwala oszczędzić całe mnóstwo pieniędzy, które należałoby zainwestować w szeroko pojętą infrastrukturę IT, a na które to nakłady po prostu nie stać wspomniane formaty przedsiębiorstw.

Z drugiej strony BPOS zapewnia obsługę wyłącznie "komunikacyjnej" nóżki tak zwanego biznesu . Nie jest więc narzędziem, które zwolni użytkowników z korzystania z zewnętrznych aplikacji, na przykład, do obsługi baz danych lub produkcji. W takim przypadku BPOS staje się zbędny kiedy firma dochodzi do momentu, w którym i tak zmuszona jest zadbać o własne serwery i serwis . Jest to ponoć jeden z głównych powodów wychodzenia z BPOS w Europie zachodniej.

Czas pokaże czy Business Productivity Online Services przyjmie się na polskim gruncie, jak poradzi sobie z konkurencją i jak dalej potoczy się jego ewolucja. Wydaje się, że jest to jedna z lepszych ofert na dobry początek małego biznesu.

Łukasz Cichy

Więcej o: