Pakiet rozwiązań dla przedsiębiorstw nie jest niczym nowym . Podobne koncepcje w skromniejszej wersji próbują się przebić już od 2000 roku. Konkretnie BPOS funkcjonuje na zachodzie Europy już od ponad roku, a jego testy w Polsce trwały od października 2009.
Ostatecznie Microsoft zdecydował się udostępnić BPOS wszystkim zainteresowanym także u nas.
W skrócie i w możliwie uproszczony sposób - BPOS to leasing niektórych usług IT od autoryzowanego partnera Microsoft.
W grę wchodzi wynajęcie kont pocztowych (Microsoft Exchange ), systemu wymiany plików (SharePoint ), aplikacji do organizacji wideokonferencji (MS Live Meeting ) oraz komunikatora (Office Communications Online ).
Przydatność usługi BPOS polega jednak nie na samym "wynajęciu" wspomnianych narzędzi, co na rzeczywistym braku potrzeby stawiania jakiejkolwiek infrastruktury IT na własną rękę . Cała odpowiedzialność za zbudowanie serwerów i kompletnego zaplecza spoczywa na barkach fizycznego dostawcy, natomiast bezawaryjność systemu gwarantuje Microsoft .
Niebanalną zaletą systemu jest możliwość wynajęcia minimalnie 5 licencji i brak konieczności kupowania pełnych pakietów. Użytkownik bierze to co rzeczywiście potrzebuje. Ewentualne, późniejsze dodanie kolejnych elementów nie stanowi większego problemu.
Gorzej z rezygnacją. Kupując pakiet podpisuje się roczną umowę (podobnie jak w przypadku umowy na usługi telekomunikacyjne). Po tym okresie można bezkarnie zrezygnować. Rozwiązać umowę można także w przeciągu pierwszego miesiąca, czyli de facto, klient może względnie przetestować usługę zanim skaże się na roczną współpracę .
Według cennika BPOS koszt jednego pakietu na jeden miesiąc na jedną osobę to około 8,5 euro , a więc niewiele. Pytanie tylko czy wraz z okrzepnięciem usługi na polskim rynku będzie ona drożeć, czy tanieć. W nieodległej przyszłości do pakietu ma także dołączyć także piąty element - MS Dynamic CRM . Z pewnością będzie to dogodny moment aby nieco zmodyfikować ceny.
Cechą charakterystyczną BPOS jest umieszczenie całego systemu w chmurach . Co to oznacza w praktyce? Aby dostać się do któregokolwiek elementu pakietu wystarczy przeglądarka internetowa. Dzięki temu wszystkie cztery usługi są także dostępne za pośrednictwem choćby smartphone`a także pod zielonym drzewkiem, czy na łódce na Mazurach. Choć to z pewnością dla części użytkowników zdecydowanie wada a nie zaleta systemu.
Kolejna wada wiąże się już zupełnie z "chmurowością" BPOS. Ze względu na zawieszenie usługi na kumulusie z logiem Microsoft, pakiet najlepiej współpracuje z przeglądarkami Internet Explorer 6.0 i wyższymi . Spoza tego kręgu można próbować także na Safari. Według przedstawiciela Microsoft - innym przeglądarkom brakuje odpowiednich wtyczek i możliwe, że pakiet po prostu nie będzie w pełni funkcjonalny.
Wydaje się, że BPOS ma same zalety, oczywiście pomijając niewielkie wady. Z pewnością tak jest w perspektywie małych i części średnich przedsiębiorstw. Usługa pozwala oszczędzić całe mnóstwo pieniędzy, które należałoby zainwestować w szeroko pojętą infrastrukturę IT, a na które to nakłady po prostu nie stać wspomniane formaty przedsiębiorstw.
Z drugiej strony BPOS zapewnia obsługę wyłącznie "komunikacyjnej" nóżki tak zwanego biznesu . Nie jest więc narzędziem, które zwolni użytkowników z korzystania z zewnętrznych aplikacji, na przykład, do obsługi baz danych lub produkcji. W takim przypadku BPOS staje się zbędny kiedy firma dochodzi do momentu, w którym i tak zmuszona jest zadbać o własne serwery i serwis . Jest to ponoć jeden z głównych powodów wychodzenia z BPOS w Europie zachodniej.
Czas pokaże czy Business Productivity Online Services przyjmie się na polskim gruncie, jak poradzi sobie z konkurencją i jak dalej potoczy się jego ewolucja. Wydaje się, że jest to jedna z lepszych ofert na dobry początek małego biznesu.
Łukasz Cichy