Klawiatura łączy się z iPadem poprzez bluetooth. Na obrazkach koncepcyjnych wygląda oczywiście ślicznie, ale po chwili zaczynają się pojawiać poważne pytania. Skoro ClamCase łączy się z tabletem wyłącznie po BT, to będzie powodować dodatkowe zużycie prądu - urządzenie nie jest stacją dokującą, która mogłaby jednocześnie ładować iPada. Skoro to sama klawiatura, bez touchpada i przycisków myszki, to czy sięganie co chwilę do dotykowego ekranu na zmianę z wpisywaniem literek będzie w ogóle wygodne? I najważniejsze - jeśli coś takiego jest nam niezbędne, to może lepiej (taniej, wygodniej) kupić po prostu netbooka?
[via Engadget ]
Tomasz Andruszkiewicz