Do tej pory w celu zdalnego aktywowania neuronów trzeba było je pobudzać przy pomocy prądu elektrycznego lub indukcji elektromagnetycznej (tDCS i rTMS). Metody te są badane już od jakiegoś czasu z nadzieją na wykorzystanie ich do leczenia między innymi bólów migrenowych, depresji oraz ADHD. Jednak ich problemem jest niemożliwość precyzyjnego wycelowania, można jedynie pobudzać dość duże obszary.
Według artykułu opublikowanego w czasopiśmie Neuron krótkie impulsy ultradźwięków skoncentrowanych na określonym obszarze wewnątrz mózgu myszy pobudzały neurony do aktywacji. Zespół z Arizony jest pierwszym, któremu udało się tego dokonać przez czaszkę żywego zwierzęcia.
Metoda ultradźwiękowa wykazała precyzję pozwalającą na zdalne uruchamianie pojedynczych mięśni, będąc około 5 razy bardziej dokładną od rTMS. Jak na razie nie ma dobrze przetestowanej hipotezy tłumaczącej, w jaki sposób ultradźwięki prowadzą do aktywacji neuronów, ale badania do tej pory nie wykazały, aby metoda ta była szkodliwa czy prowadziła do obumierania komórek nerwowych.
[via IEEE Spectrum ]
Leszek Karlik