Kupujemy nowe urządzenia na potęgę (by skupić się jedynie na sprzęcie elektronicznym). Nowy telefon, tablet, aparat cyfrowy, komputer. Dajemy się skusić ofertom reklamowym i przekonać, że naprawdę tego wszystkiego potrzebujemy. Ot, takie czasy - konsumpcjonizm, mcdonaldyzacja, etc. Rynek sprawia, że kupujemy coraz więcej przedmiotów, których w istocie nie potrzebujemy. Ja sama mam w domu kilka komputerów, dwa telefony i Bóg wie ile jeszcze zapomnianych urządzeń, które poniewierają się gdzieś po kątach.
Dlatego chcielibyśmy Was dzisiaj zapytać - posiadanie ilu urządzeń to już naprawdę "za dużo"? Gdzie jest granica konsumpcji dla osoby, która ma tylko dwie ręce i jedną parę oczu?
Pytamy - jak zawsze - wyłącznie po to, by poznać Wasze zdanie, a ankieta nie rości sobie prawa do bycia badaniem naukowym.
Joanna Sosnowska