Usługa została udostępniona użytkownikom Androida w grudniu zeszłego roku. Aplikacja korzysta z aparatu w telefonie do zrobienia zdjęcia, a następnie, korzystając z systemu rozpoznawania obrazów COGNAS stworzonego przez Google, wyszukuje pasujące obrazy w gigantycznej bazie danych.
Pomimo iż system ma do dyspozycji około miliarda obrazów, średnio jedna trzecia wyszukiwań kończy się sukcesem.
Zgodnie ze słowami Davida Petrou, który zapowiedział wersję na iPhona, podczas poniedziałkowej prezentacji na Uniwersytecie Stanforda, udostępnienie klientów na inne platformy niż Android, jest dla zespołu sporym nakładem pracy, a zrobienie z Goggles aplikacji uruchamianej z przeglądarki, jest niestety póki co niemożliwe.
Większa ilość użytkowników na pewno przyspieszy rozwój aplikacji. Zaś właścicielom iPhonów którzy chcą skorzystać z wyszukiwania obrazów na swoich telefonach pozostaje liczyć, że Apple wpuści gogle Googla do swojego sklepu.
[via The Register ]
Maciej Starzycki