Chińczycy wykorzystują możliwości swoich telefonów lepiej od europejczyków

Jak wynika z badań firmy Canalys, ponad połowa ankietowanych Chińczyków ściąga aplikacje na swoje telefony.

Badanie zostało przeprowadzone na 1515 osobach. Niestety firma nie podaje zbyt dużo ponadto, ciężko więc powiedzieć na ile miarodajne są te dane i jakiego regionu dotyczą. Pozostaje mieć nadzieje, że 2560 przebadanych obywateli Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, było wybierane według podobnych zasad. Niezależnie od metodyki, wyniki są interesujące.

Według Canalysa, nie dość, że mieszkaniec ChRL ma dwa razy większą szansę na ściąganie aplikacji na swój telefon (robi to 51% badanych, zaś w Europie 22%), to zamiast ściągać aplikacji społeczne, ściąga książki. 68% respondentów powiedziała, że czyta książki na swoich telefonach (76% w wieku 16 do 25 lat i 55% w przypadku osób między 36 a 55 rokiem życia). Na chińskim internecie jest do pobrania szeroki wybór ebooków, zarówno darmowych jak i płatnych - od klasyki, po nowości. Co ciekawe, intensywne wykorzystanie aplikacji nie dotyczy tylko użytkowników smartfonów, aplikacje ściąga prawie połowa użytkowników telefonów Nokii nie będących smartfonami.

Jak podaje Canalys, wynika to przede wszystkim z dobrej infrastruktury. Operatorzy oferują wygodne sklepy oferujące szeroką gamę aplikacji, za które użytkownicy mogą zapłacić razem z rachunkiem telefonicznym. Oprócz tego większość portali i producentów sprzętu ma swoje sklepy.

Ciekaw jestem, jak na tle tych wyników wygląda Polska. Coś mi jednak mówi, że zapewne bliżej nam do europejskich 22% - nie wiem tylko z której strony.

[ Canalys via The Register ]

Maciej Starzycki

Więcej o: