Badanie przeprowadzone przez dr Matthew Killingswortha i prof. Daniela Gilberta z Harwardu pokazało, że użytkownicy iPhone'ów prawie połowę czasu na jawie spędzają myśląc o czymś innym niż to, czym się w danym momencie zajmują. I ten brak koncentracji powoduje, że są oni smutni.
No dobrze, tak naprawdę to sytuacja nie do końca wygląda tak, jak przedstawia ją The Register - badanie było przeprowadzane na użytkownikach iPhone'ów, bo aplikacja służąca do śledzenia "poziomu szczęścia" została napisana na iOS, trudno więc powiedzieć jak użytkownicy iPhone'ów wyglądają w porównaniu do użytkowników innych smartfonów czy też do przeciętnego człowieka na ulicy, ale przebadane 2250 osób (w wieku od 18 do 88 lat) miało reprezentować dość szeroki przekrój społeczeństwa.
Jednak z pewnością badanie jest interesujące o tyle, że pokazuje, jak bardzo współcześni ludzie są podatni na roztargnienie. Jedyną czynnością, przy której poziom myślenia o innych rzeczach spadał poniżej 30% był seks. A, jak się okazuje, to jak bardzo potrafimy się skupić na danej chwili mocno koreluje z poziomem szczęścia. Cytując Killingswortha:
Problemy z koncentracją są doskonałą prognozą szczęścia ludzi. Prawdę mówiąc, to jak często nasze umysły opuszczają chwilę bieżącą i o czym wtedy myslimy to lepszy czynnik prognozujący szczęście niż działania, w które się angażujemy.
Ciekawe, czy autorzy badania postanowią stworzyć wersję na Androida. W tej chwili z aplikacji na iOS korzysta już ponad 5000 tysięcy osób.
[ Track Your Happiness , via The Register ]
Leszek Karlik