Połączone zastosowanie dwóch opracowanych w ostatniej dekadzie usprawnień techniki czynnościowego rezonansu magnetycznego (MRI) pozwala na drastyczne przyśpieszenie procesu skanowania. Każda z metod oddzielnie (jednoczesne ponowne skupianie obrazu, SIR, oraz wielopasmowa ekscytacja kilku przekrojów przy wykorzystaniu wykrywania wieloma cewkami) pozwalała na przyśpieszenie skanowania 2 do 4 razy, ale ograniczenia fizyczne nie pozwalały na dalsze skrócenie czasu potrzebnego na uchwycenie obrazu funkcjonującego mózgu. Czynnościowy rezonans magnetyczny pozwala na zobrazowanie mózgu podczas pracy przez określenie, które rejony zuzywają najwięcej tlenu (a zatem są najbardziej aktywne). Jednak do tej poru na uchwycenie obrazu potrzebne były co najmniej 2 sekundy, przez co technika ta nie nadawała się do śledzenia szybko postępujących procesów. Cytując pierwszego z autorów badania, prof. Davida Feinberga z Helen Wills Neuroscience Institute z UC Berkeley:
Kiedy wykonaliśmy pierwsze obrazy, to trudno było uwierzyć jak szybko nam to szło. To jak przesiadka z samolotu śmigłowego do odrzutowca. To różnica całego rzędu wielkości.
Ponieważ nowa technika może zostać wykorzystana we wszystkich nowoczesnych urządzeniach do rezonansu magnetycznego, oczekuje się że jej wpływ będzie praktycznie natychmiastowy i zostanie szybko wdrożona w instytucjach badawczych na całym świecie. Poza ogólną korzyścią z lepszego obrazowania neurologicznego nowa technologia powinna przyśpieszyć postępy Human Connectome Project, sfinansowanego w zeszłym roku projektu mającego na celu stworzenie map połączeń w ludzkim mózgu na podstawie skanów rezonansem czynnościowym i strukturalnym wykonanych na 1200 zdrowych, dorosłych osób.
[na podstawie Science Daily ]
Leszek Karlik