Internet z lampy

Amerykańska firma LVX wprowadza na rynek oświetlenie diodowe będące jednocześnie bezprzewodowym łączem sieciowym.

Świetlne łącza wykorzystują bezwładność ludzkiego wzroku - jeśli źródło światła miga bardzo szybko, nie widzimy przerw, a tylko jednostajne świecenie. Jednocześnie użycie światła do transmisji cyfrowej jest możliwe tylko przy zastosowaniu diod swiecących (LED), ani żarówki, ani jarzeniówki nie wytrzymają mrugania tak szybkiego, jak potrzebne jest do szybkiej transmisji danych.

Bezwładność ludzkiego wzroku ma jeszcze jedną zaletę - transmisja może odbywać się nawet kiedy oświetlenie jest wyłączone, błyskami tak krótkimi, że oko ludzkie nie jest w stanie ich zarejestrować.

We wcześniejszych eksperymentach naukowców z niemieckiego instytutu Fraunhofera udało się osiągnąć transmisję z prędkością 230 megabitów, jednak komercyjne rozwiązanie LVX pozwala na osiągnięcie prędkości 3 megabitów. Komputery mające podłączać się do sieci światłem należy oczywiście wyposażyć w odpowiednie modemy.

W tej chwili system LVX wdrażany jest w pierwszych komercyjnych instalacjach w amerykańskim Minneapolis.

Oprócz Amerykanów i Niemców, prace nad sieciami światła widzialnego prowadzone są w Japonii i Korei Południowej.

[na podstawie LVX , Inhabitat.com 1 2 , Associated Press , za Slashdot ]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: