Ale czy to wystarczy, żeby dostać plakietkę ze swoim nazwiskiem i logo Intela? Nie. Dlatego materiał prasowy Pan Will.i.am pozwolił sobie skomentować słowami:
Niemal wszystko co robię angażuje procesory i komputery, i kiedy widzę układ Intela myślę o tych wszystkich kreatywnych umysłach, które współpracowały aby wspomóc moją osobistą twórczość (...) Połączenie sił z naukowcami, wynalazcami i programistami z Intela w celu współtworzenia nowych sposobów komunikacji, kreacji, informacji oraz rozrywki będzie naprawdę niesamowitym przeżyciem.
I nagle zrobiło nam się cieplej na serduszku. Tak. Dla chcącego nic trudnego. Informacja prasowa i wypowiedź nowego dyrektora uświadomiły nam, że niemal każdy z nas może zostać pracownikiem Intela. I to nie byle jakim, bo od razu dyrektorem. Wystarczy chcieć.
A tak zupełnie serio, to oczywiście potwornie zazdrościmy panu Willowi i oczekujemy wspólnych, wraz z Intelem sukcesów na miarę choćby okularów Lady Gagi.
[za Intel]
Łukasz Cichy