Johnny Chung Lee zmienił ostatnio pracę, co sprawiło, że znalazł się daleko od swojej narzeczonej. Co robi w takiej sytuacji prawdziwy miłośnik technologii? Buduje robota do rozmów z nią.
Jego robot do wideokonferencji to właściwie Skype na kółkach - na szczycie zestawu iRobotCreate , który umożliwia łatwą budowę własnych automatów, umieszczony jest netbook. Zbudowanie całości kosztowało ok. 250 dolarów, dużo taniej niż profesjonalne roboty do wideorozmów. Dostosowane oprogramowanie pozwala na sterowanie robotem z każdego laptopa , co oferuje bardziej dynamiczną komunikację, niż przez zamontowaną na stałe kamerę na monitorze. Jednym klawiszem można robota odesłać do stacji dokującej, by się naładował, a dzięki przeróbce ładowarki, jednocześnie ładuje się też laptop.
Jeśli jesteście zainteresowani szczegółami, konstruktor na swoim kanale YouTube wyjaśnia, jak zbudował urządzenie, a na swoim blogu udostępnił niezbędne oprogramowanie.
Nie wygląda to specjalnie trudno, ale Johnny Chung Lee ma doświadczenie w tej dziedzinie. Znany jest ze zhackowania Wiimote i udziału w budowie sensora Kinect dla Microsoftu, którą to firmę opuścił niedawno, by podjąć pracę w Google. Jest absolwentem Uniwersytetu Carnegie Mellon z tytułem doktora specjalizacji: interakcja ludzi z komputerami.
Ciekawe, czy inspirował go Sheldon z serialu "The Big Bang Theory" ?
[za: NewScientist ]
Paweł Kamiński