Należąca do Libii domena .ly jest często wykorzystywana przy skracaniu linków, np. w serwisie bit.ly. Wychodząc naprzeciw niepokojom użytkowników, prezes Bit.ly, John Borthwick za pośrednictwem serwisu Quora , zapewnił, że bez względu na sytuację w Trypolisie, serwis będzie działał.
Choć główny serwer stoi w Libii, to zapasowe, ustawione w Holandii i Stanach Zjednoczonych, są w stanie obsługiwać płynące do niego zapytania przez następne 28 dni. Po tym czasie dopiero zaczną się problemy dla bit.ly i innych serwisów korzystających z libijskiej domeny. O ile oczywiście internet nie zostanie wcześniej przywrócony.
K.H.