Nasłuchiwanie plazmy wykryje bomby

Skanery terahercowe używane są do wykrywania materiałów niebezpiecznych. Fale elektromagnetyczne o częstotliwościach terahercowych przenikają przez obudowy i opakowania i pozwalają sprawdzić czy w środku nie ma materiałów o zakazanych sygnaturach.

Jednak nie ma rozwiązań idealnych, fale te mają bardzo niewielki zasięg i skaner musi się znajdować przy danym obiekcie. To niezbyt dobry pomysł, kiedy szuka się bomb.

Beniaminowi Cloughowi, doktorantowi Rensselaer Polytechnic Institute udało się obejść to ostatnie wymaganie, Wykorzystał do tego lasery.

Metdoda Clougha jest dość zawiła. Młody naukowiec krzyżuje dwa promienie lasera, co podgrzewa powietrze, aż stanie się plazmą. Taki plazmowy pęcherzyk emituje fale terahercowe i szybko gaśnie, wówczas na jego miejsce tworzy się następny

Następnie należy odebrać odbite od badanego obiektu fale. Clough wykorzystuje w tym celu drugi plazmowy pęcherzyk, generowany w pobliżu badanego obiektu. Ten pęcherzyk wytwarza dźwięki, które odbierane są za pomocą czułych mikrofonów. Odkrycie Clougha polega na tym, że odbite fale terahercowe zmieniają ten dźwięk. Dzięki temu można, porównując odebrany dźwięk z zapisanymi charakterystykami niebezpiecznych materiałów zdalnie ustalić skład badanego obiektu.

[na podstawie physorg.com ]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: