Twitter to internetowa rewolucja?

Dziś mija pięć lat, od dnia, w którym w sieci pojawił się pierwszy tweet. Obecnie z Twittera korzysta już prawie 200 milionów osób. Mało kto wie jednak, że ten popularny serwis stworzyła firma, której dni były w zasadzie policzone.
21 marca 2011 roku mija pięć lat od wysłania pierwszego Tweeta
fot. Twitter

Jak to się zaczęło

Najważniejsze to mieć pomysł. Później trzeba go już tylko zrealizować i liczyć na odrobinę szczęścia. Dokładnie tak było w przypadku Twittera, który w ciągu kilku lat stał się jednym z najważniejszych serwisów społecznościowych - mikroblogów - na świecie.

Zanim nastała era Twittera, jego przyszli twórcy pracowali w firmie Odeo Inc. Udostępniała ona narzędzia umożliwiające tworzenie, nagrywanie podcastów przy pomocy Flasha. Silna rynkowa konkurencja sprawiła jednak, że udziałowcy Odeo naciskali na pracowników, by ci wymyślili coś nowego, oryginalnego. Wykorzystali oni słoneczny dzień w San Francisco, by zebrać się w niewielkie grupy i wziąć udział w kilku "burzach mózgów".

Jedna z tych grup, pod przewodnictwem Jacka Dorseya, wymyśliła usługę pozwalającą komunikować się ze znajomymi za pomocą krótkich, przypominających smsy wiadomości tekstowych. Pomysł spodobał się pozostałym i prędko zaczęto go rozwijać.

Początkowo projekt otrzymał nazwę Twttr. Miała ona kojarzyć się z Flickr - popularnym serwisem służącym do publikowania zdjęć . Pierwsze, robocze wersje Twittera nie posiadały limitu znaków. Długie wiadomości były po prostu rozbijane na kilka aktualizacji. Twórcy usługi wpadli jednak na to, że wiadomości powinny mieć taki sam rozmiar jak jeden sms - 160 znaków. Chwilę później ograniczono tę liczbę do 140, by użytkownik miał miejsce na swój podpis, ksywę.

Twitter zaczął zyskiwać popularność w 2007 roku w trakcie festiwalu South by Southwest . Wtedy to ilość wysyłanych wiadomości wzrosła z 20 tys. do 60 tys. Chwilę później do korzystania z Twittera zachęcała telewizja MTV , a usługa zyskała kolejnych użytkowników. W chwili obecnej szacuje się, że własne konto na Twitterze posiada 190 milionów osób, które codziennie piszą ponad 60 milionów wiadomości. Z okazji piątej rocznicy wysłania pierwszego tweeta, Jack Dorsey opowiada o początkach serwisu. Podróż w czasie można śledzić tutaj .

Świat oszalał. Polska się przygląda

Usługa kojarzona jest już nie tylko ze zwykłymi internautami. Światowe gwiazdy, celebryci prędko wyczuli potencjał drzemiący w Twitterze. Każdy ich wpis śledzą dziś miliony osób. Najbardziej popularne gwiazdy w usłudze znajdziemy to między innymi Lady Gaga (8,9 mln osób śledzących jej wpisy), Justin Bieber (8,2 mln), Britney Spears (7,1 mln) a nawet obecny prezydent USA Barack Obama (7 milionów).

Tymczasem w tym roku inny celebryta udowodnił, że dzięki Twitterowi można zyskać fanów w zastraszającym tempie. Jest nim Charlie Sheen, który pobił rekord Guinnessa w kategorii "osoba, która najszybciej zdobyła milion fanów". Aktorowi ta sztuka udała się w zaledwie 25 godzin. Obecnie jego wpisy śledzą już trzy miliony internautów.

Twittera warto przeszukiwać także dla takich perełek jak chociażby wpisy astronautów. Jeden z nich - Japończyk Soichi Noguchi - publikował zdjęcia robione z pokładu międzynarodowej stacji kosmicznej. Rewelacyjne, momentami zapierające dech w piersiach fotki można przejrzeć tutaj .

Polacy dopiero poznają Twittera . Mimo to wielu fanów przygląda się temu, co pisze nasz jedyny człowiek w NBA - Marcin Gortat - czy muzyk Czesław Mozil . Zaskakuje niewielka aktywność rodzimych polityków na Twitterze. Wśród tych, którzy posiadają własne konta znajdziemy przedstawicieli PIS-u Adama Bielana i Michała Kamiński ego . Aktywny jest także Radosław Sikorski . Stosunkowo dużą popularnością cieszą się także media. Znajdziemy wśród nich Gazetę Wyborczą , TVN24 czy radio TOK FM .

Twitter bijącym sercem Internetu?

Można już zaryzykować twierdzenie, że chwilami Twitter jest bijącym sercem Internetu. To właśnie dzięki serwisowi Internauci w błyskawicznym tempie dzielą się opiniami, a w mediach pojawił się termin " efekt Twittera ".

Usługa jest zresztą nie tylko miejscem, w którym promują się gwiazdy. Kwitnie tu dziennikarstwo obywatelskie, a niektóre wydarzenia relacjonowane są o wiele lepiej i szybciej niż w tradycyjnych mediach. Działo się tak chociażby w przypadku lądowania samolotu na rzece Hudson w roku 2009. Twitter był także na ustach całego świata kiedy okazało się, że można dzięki niemu relacjonować bardzo ważne wydarzenia. W mediach zaczęło funkcjonować pojęcie " rewolucja Twitterowa ". Jego powstanie zawdzięczamy protestom w Iranie po wyborach w 2009 roku, Jaśminowej Rewolucji w Tunezji czy niedawnej rewolucji w Egipcie. Kiedy władzom udawało się zablokować pracę tradycyjnych mediów, mieszkańcy tych państw relacjonowali to, co się dzieje między innymi na Twitterze.

Co dalej?

Liczby doskonale ilustrują pozycję Twittera wśród serwisów internetowych. Jego twórcy czekali ponad trzy lata na chwilę, w której użytkownicy wyślą miliardową wiadomość za pomocą usługi. Obecnie, dzień w dzień, wysyłanych jest ich ponad sto milionów, a liczba ta ma rosnąć. I choć przewiduje się, że serwis może zostać wykupiony przez innego internetowego giganta (Google lub Facebook), to trzeba pamiętać, że będzie on musiał wyłożyć mnóstwo pieniędzy na tę młodą firmę. W lutym 2011 roku Twittera wyceniono na niecałe cztery miliardy dolarów. Wartość ta, o ile tylko uda się przyciągnąć do usługi nowych użytkowników, na pewno jeszcze wzrośnie.

Może więc nadszedł czas, byś i ty spróbował Twittera. W usłudze można się zarejestrować po kliknięciu w te dwa słowa . Warto także zapoznać się z poradnikiem wyjaśniającym jakie powinny być nasze pierwsze kroki w usłudze.

Krzysztof Pielesiek

Więcej o: