Gorącym zwolennikiem stworzenia takiej broni jest Leon Panetta - obecny dyrektor CIA, który w niedalekiej przyszłości zostanie Sekretarzem Obrony USA. Miałaby to być broń wyposażona w głowicę konwencjonalną. Jej nazwa to CPGS czyli Conventional prompt global strike weapon - w luźnym tłumaczeniu konwencjonalna broń umożliwiająca dokonanie natychmiastowego uderzenia.
Broń tak nie będzie jednak przypominała pocisku balistycznego. Będzie to raczej pojazd poruszający się z olbrzymią prędkością (ponad 6 Machów). Już teraz trwają testy takiego rozwiązania, choć nie przebiegają one po myśli amerykańskiej armii. Próby maszyny nazwanej X-51A Waverider, zdaniem przedstawicieli armii, nie zakończyły się sukcesem. Mimo to, Panetta może naciskać na dalsze przekazywanie środków umożliwiających rozwijanie tego lub innego, podobnego projektu.
"Broń umożliwiająca dokonanie natychmiastowego uderzenia da narodowi unikatową możliwość przeprowadzenia konwencjonalnych uderzeń na cele 'wrażliwe czasowo'. Odległe, niedostępne miejsca nie będą już służyły wrogowi jako schronienie. Z tego co rozumiem, obecnie możliwości tego typu dają jedynie pociski balistyczne, uzbrojone w głowice atomowe. CPGS byłaby cenną opcją na podorędziu prezydenta. (...) CPGS może być jedynym systemem dostępnym w sytuacji, w której źródło poważnego zagrożenia byłoby zlokalizowane w regionie, do którego nie można się dostać innymi środkami" - mówił Leon Panetta.