Na początku było 241543903. Ktoś postanowił zachęcić znajomych, by wrzucali do sieci zdjęcia z głową człowieka w lodówce (w miarę możliwości głowa powinna być własna, a przede wszystkim żywa) i aby opisywali je liczbą 241543903. W ten sposób zdjęcia zostały wypozycjonowane w wyszukiwarce Google. Nie wierzycie? Wpiszcie "241543903" w wyszukiwarkę grafiki.
Głowy w lodówce to moda sprzed mniej więcej trzech lat. W maju "na topie" był planking . Fenomen plankingu polegał na tym, że ludzie kładli się płasko w różnych (najlepiej publicznych) miejscach, znajomi robili im zdjęcia, a te z kolei były publikowane we wszelkich możliwych społecznościowych serwisach w Sieci.
Planking jest już jednak stary (liczy sobie w końcu kilka miesięcy!). Teraz internetowi hipsterzy powinni zainteresować się owlingiem. Na czym on polega? Na siadaniu na poręczach, barierkach i innych powierzchniach w pozycji sowy. Ewentualnie jakiegoś innego ptaka, jeśli "sowa" okaże się być zbyt skomplikowana. Pełny owling wymaga zrobienia zdjęcia i opublikowania go w Internecie. Serwis All Facebook znalazł nawet fanpage na Facebooku , do którego należy już ponad 1300 osób.
Przetestowaliśmy już sowowanie w redakcji. Okazuje się nawet, że mogą być naturalne antytalenty owlingu. Ostatecznie wolimy chyba planking...