Agencja Reutera informuje, że Amazon pracuje nad nowym smartfonem o roboczej nazwie "Transformer". Według Reutersa ma to być kolejna próba realizacji wizji szefa Amazona Jeffa Bezosa o jednym, uniwersalnym urządzeniu, które będzie z użytkownikiem bez przerwy i będzie służyło jako jego osobisty asystent.
Bezos miał zaczerpnąć ten pomysł ze swojego ulubionego serialu science fiction "Star Trek".
Kluczowym elementem projektu ma być integracja ze sztuczną inteligencją, która według doniesień mogłaby wyeliminować potrzebę korzystania z tradycyjnych sklepów z aplikacjami. Alexa (inteligentny asystent głosowy handlowego potentata) ma pełnić funkcję centralnego interfejsu urządzenia, choć, jak podają źródła Reutersa, niekoniecznie jako samodzielny system operacyjny.
Według słów anonimowych informatorów agencji smartfon ma być mobilnym, personalnym ułatwiającym dostęp do usług Amazona w ciągu dnia: zakupów, Prime Video, Prime Music oraz zamawiania jedzenia.
Problemem może jednak być ograniczona dostępność językowa Alexy. Asystent głosowy Amazona do tej pory nie obsługuje języka polskiego. Oznacza to, że nawet jeśli urządzenie trafi do sprzedaży w Polsce, jego kluczowa funkcja pozostanie dla użytkowników niedostępna.
W segmencie urządzeń elektronicznych Amazon ma sukcesy, ale też i porażki. Czytnik ebooków Amazon Kindle jest światowym standardem. Niestety dla firmy sukcesu nie powtórzył pierwszy smartfon, zbudowany ponad 10 lat temu Amazon Fire.
Urządzenie miało konkurować z Apple'em i Samsungiem. Telefon działał na autorskim systemie Fire OS, który nie dawał dostępu do Sklepu Google Play ani App Store. Amazon liczył, że ścisła integracja z własnym ekosystemem, w tym Prime i sklepem Amazon.com, wystarczy jako przewaga konkurencyjna.
Jeśli tym razem Amazonowi uda się wejście na rynek smartfonów, to może dzięki temu zbudować gigantyczną bazę wiedzy o użytkownikach. Firma gromadzi historię zakupów, nawyki przeglądania, preferencje dotyczące treści z Prime Video i Prime Music oraz dane z urządzeń Echo.
Smartfon dodałby do tego lokalizację użytkownika w czasie rzeczywistym, wzorce komunikacji, dane z aparatu i mikrofonu oraz sposób korzystania z aplikacji przez cały dzień. Połączenie tych źródeł dałoby Amazonowi informacje, z którymi mógłby realnie konkurować na rynku reklamowym z Google i Facebookiem, które pochłaniają większość budżetów reklamowych w internecie.