Wielkie cięcie. Dziesiątki tysięcy osób straciły pracę w IT w tym roku

Małe i duże firmy technologiczne tylko w tym roku zwolniły już 34 tys. pracowników. Cięcia objęły ponad 100 firm z branży IT, a jednym z głównych powodów jest sztuczna inteligencja. Nie chodzi jednak o to, że AI aktywnie zastępuje pracowników.
Praca - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Początek 2024 roku obfitował w informacje o zwolnieniach w kolejnych firmach związanych z branżą IT. Tegoroczne cięcia wakatów nie są już tak drastyczne, jak te z początku 2023 roku - pisze "Financial Times". Według serwisu Layoffs.fyi, na który powołuje się gazeta, pracę w IT od początku stycznia straciło 34 tys. osób.

Zobacz wideo Co zmieni w naszym życiu rozwój polskiego AI?

Branża IT zwalnia pracowników. Szykuje się na sztuczną inteligencję

Zwalniają zarówno mali, jak i duzi gracze, choć to w przypadku tych drugich temat jest bardziej medialny, bo i zwolnionych jest znacznie więcej. W styczniu kilkaset lub kilka tysięcy stanowisk zamknęły m.in. Microsoft, Snap, eBay i PayPal, a łącznie firm zwalniających pracowników jest już w tym roku 138. Powody? Te są z pozoru łatwe do odgadnięcia. Jednym z kluczowych jest sztuczna inteligencja.

Nie chodzi jednak o to, że AI z powodzeniem wykonuje pracę wspomnianych 34 tys. osób, dlatego ich stanowiska zostały skasowane. Bardziej o to, że przedsiębiorstwa IT próbują dostosować się do zmian, inwestując w nowe obszary, przede wszystkim w generatywną AI. Zwalniają (tną koszty) w jednym miejscu, by bardziej zainwestować w innym. Takimi działaniami jednocześnie pokazują inwestorom, że w dalszym ciągu skupiają się na dyscyplinie kosztowej - wyjaśnia dziennik, powołując się na opinie analityków.

Ich zdaniem firmy doszły do wniosku, że poprawa efektywności jest kwestią niezwykle cenną, a uszczuplenie przedsiębiorstwa w praktyce pozwala zrobić więcej. Co więcej, zdaniem analityków podejście to jest zaraźliwe, dlatego nadchodzące miesiące nie odwrócą trendu. Zwolnień w branży technologicznej prawdopodobnie będzie więcej i być może będą zakrojone na większą skalę.

To wywołuje z kolei niepokój wśród pracowników. - Każdy, kto pracuje obecnie w branży technologicznej lub w grach, w pewnym stopniu martwi się zwolnieniami, zarówno jeśli chodzi o samego siebie, jak i kogoś znajomego. Widzisz jedną firmę ogłaszającą zwolnienia i myślisz: "No to zaczynamy, kto będzie w przyszłym tygodniu?" - mówi w rozmowie z "FT" Autumn Mitchell, testerka ds. jakości w ZeniMax, zależnej od Microsoftu firmie zajmującej się grami wideo.

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że początek roku to zwykle okres nieproporcjonalnie wysokich zwolnień. Tegoroczne cięcia stanowisk wydają się bardziej "strategiczne" niż "sezonowe" - twierdzi Daniel Keum z Columbia Business School. 2022 i 2023 rok był jego zdaniem "dopasowywaniem wielkość siły roboczej" do potrzeb po pandemii. W tym roku zwolnieniom towarzyszy jednak "aktywne zatrudnianie".

W całym 2023 roku - zgodnie z wyliczeniami serwisu Layoffs.fyi - pracę w przedsiębiorstwach z branży IT straciło 263 tys. osób. Zdecydowanie największe zwolnienia miały miejsce w pierwszym kwartale.

Więcej o: