W poniedziałek o 19:00 czasu polskiego rusza konferencja OpenAI. Firma ma się pochwalić wersjami demonstracyjnymi ChatGPT oraz aktualizacjami GPT4. Prezes firmy Sam Altman zapowiedział już na X, że prezentacja nie będzie dotyczyć ani GPT-5, ani wyszukiwarki. "Ale pracowaliśmy ciężko nad nowymi rzeczami, które naszym zdaniem ludzie pokochają. Dla mnie to jak magia" - napisał Altman jeszcze przed weekendem.
Z ustaleń portalu The Information wynika, że OpenAI w poniedziałek przedstawi światu swojego asystenta głosowego. Program będzie mógł nie tylko rozmawiać z użytkownikiem, ale też rozpoznawać obiekty oraz obrazy. Ma też wykrywać sarkazm - twierdzą źródła The Information, które miały już okazję używać programu. Asystent głosowy od OpenAI ma mieć też ulepszone możliwości logicznego rozumowania.
Program ma też robić rzeczy, które wcześniej nie były osiągalne, na przykład zachowywać się jak korepetytor dla uczniów czy rozwiązywać na papierze zadania matematyczne. Ma też rozpoznawać i opisywać, a nawet tłumaczyć otoczenie. Objaśni nam więc znaki czy wytłumaczy jak naprawić samochód - ustalił portal.
Model wciąż jednak jest narażony na halucynowanie, czyli zmyślanie i podawanie fałszywych informacji, gdy brakuje mu danych. Nowy program z czasem ma zostać zintegrowany z publicznie dostępną i bezpłatną wersją ChatGPT.
OpenAI to najgorętsza firma ostatnich dwóch lat. Nie jest to jednak wzorowo prowadzony biznes. W ubiegłym roku doszło w firmie do starcia na szczycie. Pracownicy i założyciele firmy kłócili się o dalszy kierunek spółki. Sam Altman wyleciał z firmy, aby potem do niej wrócić.
Wiele miesięcy później spór wydawał się zażegnany. Wtedy na scenę wkroczył Elon Musk, jeden z współtwórców OpenAI, który również ma zastrzeżenia do kierunku obranego przez firmę. Dlatego w marcu złożył przeciwko niej pozew. Musk oskarża w nim OpenAI i jej szefa Sama Altmana o sprzeniewierzenie się jej misji, którą - jak twierdzi - miały być działania non-profit na rzecz dobra całej ludzkości.
OpenAI postanowiło zareagować na pozew i mocne oskarżenia wysunięte przez Elona Muska. Na swoim oficjalnym blogu firma opublikowała wpis, w którym odpowiada na zarzuty. Co więcej, we wpisie znalazły się maile wymieniane pomiędzy Elonem Muskiem i szefami OpenAI, z których wynika, że miliarder miał dążyć do połączenia OpenAI z Teslą.