Koniec wielkiej awantury w OpenAI. Sam Altman wraca do firmy

Sam Altman, współzałożyciel i wieloletni dyrektor generalny OpenAI wraca na swoje stanowisko. Po kilkudniowej batalii rada nadzorcza najwyraźniej uegięła się pod naciskiem pracowników. Zaledwie dwa dni temu ogłoszono, że Altman poprowadzi własny zespół w Microsoft.
Sam Altman - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Eric Risberg / AP Photo

Sam Altman został zwolniony ze stanowiska szefa OpenAI (firmy odpowiedzialnej za słynny ChatGPT) zupełnie niespodziewanie w ostatni piątek przez radę nadzorczą spółki. W komunikacie podano, że dyrektor generalny "nie był konsekwentnie szczery w komunikacji z radą nadzorczą".

Z nieznanych przyczyn zdegradowano i usunięto z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej również Grega Brockmana, innego współzałożyciela i dyrektora technologicznego OpenAI, który w efekcie postanowił odejść z firmy.

Zobacz wideo Te wynalazki zna cały świat. Wiedziałeś, że są dziełem Polaków? [TOPtech]

Koniec wielkiej awantury w OpenAI. Sam Altman już wraca do firmy

Po kilkudniowych sporach wewnątrz firmy nastąpił zaskakujący przełom w sprawie. OpenAI poinformowało w środę rano na portalu X, że Sam Altman wraca na swoje stanowisko. Władze organizacji osiągnęły porozumienie i postanowiły ponownie mianować Altmana dyrektorem generalnym zaledwie kilka dni po nagłym wyrzuceniu go z organizacji.

Wiadomo na razie niewiele, ale wszystko wskazuje na to, że zdymisjonowani zostali członkowie rady nadzorczej, którzy odpowiadali za piątkową decyzję. OpenAI zdradziło, że Sam Altman będzie współpracował z nowym zarządem.

Zasadniczo osiągnęliśmy porozumienie w sprawie powrotu Sama Altmana do OpenAI jako dyrektora generalnego z nową radą nadzorczą, w skład której wchodzą Bret Taylor (przewodniczący), Larry Summers i Adam D'Angelo. Współpracujemy w celu ustalenia szczegółów. Dziękujemy bardzo za cierpliwość

- napisało OpenAI na X.

Skład rady nadzorczej będą stanowić początkowo trzy osoby, a przewodniczącym zostanie Bret Taylor. To amerykański programista i przedsiębiorca, wcześniej dyrektor generalny Salesforce. Taylor pracował również w Google Maps i Facebooku oraz jest współzałożycielem firm FriendFeed i Quip.

Sam Altman potwierdza. Greg Brockman również wraca do OpenAI

Sam Altman kilka minut później potwierdził na portalu X, że "nie może doczekać się" powrotu do firmy i współpracy z Microsoft jako głównym partnerem biznesowym OpenAI (jest też największym inwestorem organizacji). "Dzięki nowemu zarządowi i wsparciu Satya'i [Satya Nadella - dyrektor generalny Microsoft] nie mogę się doczekać powrotu do OpenAI i budowania naszej silnej współpracy z Microsoft" - napisał Altman na portalu X. Nie podał jednak żadnych dodatkowych szczegółów.

Swój niespodziewany powrót do OpenAI potwierdził również Greg Brockman, który odszedł z firmy tuż po zdegradowaniu, usunięciu z rady nadzorczej i na chwilę przed zwolnieniem Altmana w piątek. 

"Dziś wieczorem wracamy do OpenAI i kodowania" - napisał na X. "Niesamowity postęp dokonał się dzisiaj. Wrócimy silniejsi i bardziej zjednoczeni niż kiedykolwiek" - oświadczył w osobnym poście.

Jeszcze w poniedziałek Satya Nadella, dyrektor generalny Microsoft informował, że Sam Altman i Greg Brockman "wraz ze współpracownikami" dołączają do Microsoftu. Obaj panowie po odejściu z OpenAI mieli wspólnie poprowadzić nowy zespół badawczy zajmujący się pracami nad "zaawansowaną sztuczną inteligencją". W odpowiedzi Brockman stwierdził, że wraz z Altmanem chce "zbudować coś nowego i będzie to niesamowite". Nie jest jasne, czy pozostali pracownicy OpenAI, którzy chcieli dołączyć do Microsoftu wracają do dawnej firmy.

Zwolnienie Altmana i Brockmana spotkało się z ogromnym sprzeciwem wśród pracowników OpenAI. Zdecydowana większość z nich (505 z 707 pracowników) zagroziła, że odejdzie z pracy, jeśli rada nadzorcza nie zrezygnuje. Jasne było, że gotowy do ich przejęcia jest Microsoft. List w sprawie przywrócenia Altmana podpisał nawet współzałożyciel, główny naukowiec i członek zarządu OpenAI Ilya Sutskever, który - jak mówiło się nieoficjalnie - był w sporze z dawnym dyrektorem generalnym.

Więcej o: