Trump się zgodził. Nvidia wyśle im czipy AI warte miliardy dolarów

Daniel Maikowski
Jest wyczekiwane zielone światło Waszyngtonu dla wartej miliardy dolarów transakcji dotyczącej eksportu układów AI Nvidii do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Donald Trump
Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein

Jak informuje Bloomberg, Departament Handlu USA ostatecznie zatwierdził eksport czipów AI od Nvidii do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ruch ten następuje po wielu miesiącach niepewności i tarć wewnątrz amerykańskiej administracji, które wyhamowały realizację umowy ogłoszonej jeszcze w trakcie majowej wizyty prezydenta Donalda Trumpa w regionie Zatoki Perskiej.

Zobacz wideo Jesteśmy na targach CES 2025. Rządzi tu AI, ale jest też trochę ściemy

Zawarta umowa przewiduje, że ZEA będą mogły importować nawet 500 tys. najbardziej zaawansowanych procesorów AI Nvidii rocznie, począwszy od 2025 roku. Decyzja USA jest kluczowa dla ambitnych planów Zjednoczonych Emiratów w zakresie rozwoju sztucznej inteligencji i budowy własnej infrastruktury centrów danych. Dla Nvidii oznacza to z kolei otwarcie kolejnego lukratywnego rynku zbytu, co ma zrównoważyć straty poniesione w wyniku ograniczeń nałożonych na eksport układów AI do Chin. 

Trump się zgodził, ale postawił warunki

Zgodnie z informacjami Bloomberga, zatwierdzenie licencji nastąpiło po przedstawieniu przez ZEA planów dotyczących konkretnych inwestycji na amerykańskiej ziemi. Chociaż dokładne wartości i szczegóły tych kontraktów nie zostały oficjalnie ujawnione, wiadomo, że ZEA zaangażują się w amerykański sektor technologiczny.

Jedną z kluczowych inicjatyw jest projekt Stargate. W jego ramach emiracka firma inwestycyjna MGX, wraz z takimi podmiotami jak SoftBank, OpenAI i Oracle, zobowiązała się do zainwestowania początkowo 7 miliardów dolarów, a docelowo nawet 500 miliardów dolarów w amerykańską infrastrukturę i centra danych AI w ciągu kolejnych czterech lat.

Ponadto Emiraty inwestują też w inne strategiczne dla USA sektory, np. poprzez nabycie przez ADNOC Group 35 proc. udziałów w projekcie produkcji wodoru i amoniaku przez koncern ExxonMobil w Baytown w Teksasie.

Obawy o sprzedaż technologii do Chin

Urzędnicy Departamentu Handlu nie kryli wcześniej swojego sceptycyzmu co do umowy z ZEA. Jedną z najbardziej prominentnych postaci sprzeciwiających się jej zawarciu był Sekretarz Handlu USA Howard Lutnick. Głównym źródłem niepokoju były bliskie relacje handlowe i technologiczne pomiędzy ZEA a Chinami.

Lutnick obawiał się, że eksportowane do Emiratów czipy AI mogą ostatecznie trafić w ręce Chin lub zostać wykorzystane przez podmioty powiązane z Pekinem. To ryzyko przekierowania technologii podważałoby sens rygorystycznych amerykańskich kontroli eksportu, których celem jest hamowanie rozwoju chińskiej sztucznej inteligencji ze względów bezpieczeństwa narodowego. 

W maju 2025 r. media informowały, że Lutnick domagał się, by ZEA "zamknęły" swoje zobowiązania w USA przed uzyskaniem zielonego światła na eksport. Te warunki wydawały się spowalniać cały proces, co miało wywołać irytację m.in. u szefa Nvidii Jensena Huanga.

Daniel Maikowski
Więcej o: