Władimir Putin polecił swojemu gabinetowi opracowanie do 1 grudnia tzw. mapy drogowej, czyli planu strategicznego, dotyczącego wydobycia pierwiastków ziem rzadkich. Nie podano jednak szczegółów, więcej z komunikatu dowiadujemy się tylko na temat planów utworzenia "multimodalnych centrów transportowo-logistycznych: na granicach z Chinami i Koreą Północną - pisze Reuters.
Agencja przypomina, że w kwestii wydobycia pierwiastków ziem rzadkich Rosja zainteresowana jest współpracą ze Stanami Zjednoczonymi. Utrudnia to jednak brak postępów w działaniach na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie.
Metale ziem rzadkich to surowce wykorzystywane przy produkcji technologii, są więc kluczowe dla nowoczesnych gospodarek. W ostatnich miesiącach temat stał się wyjątkowo gorący, szczególnie po tym, jak Chiny na początku października zaostrzyły kontrole eksportu technologii i produktów związanych z metalami ziem rzadkich. Dla całego świata to duży problem, ponieważ Państwo Środka odpowiada za 70 proc. globalnej produkcji i 90 proc. światowego przetwórstwa pierwiastków ziem rzadkich.
Stany z powodu ograniczeń zaczęły rozglądać się za innymi źródłami i podpisały już umowy z Malezją, Tajlandią i Japonią. Jednocześnie jednak wynegocjowały z Chinami zniesienie kontroli eksportu metali ziem rzadkich, póki co tylko na rok.
Hongkoński dziennik "South China Morning Post" w korespondencji z Brukseli zauważa, że choć w rozumieniu unijnych urzędników zdjęcie przez Chiny ograniczeń dotyczy "całego świata", to umowa zawarta została de facto z USA. Bruksela nadal prowadzi osobne negocjacje z Pekinem w tej sprawie. - Z naszego rozumienia wynika, że chińskie zawieszenie dotyczy całego świata i nadal współpracujemy z Chinami, aby zrozumieć dokładne warunki tego rozwiązania. Ale takie jest nasze rozumienie - mówił cytowany przez dziennik unijny rzecznik ds. handlu Olof Gill.
Pod koniec ubiegłego tygodnia doszło do spotkania zespołów negocjatorów z Chin i Unii Europejskiej w sprawie zniesienia ograniczeń eksportowych. Na razie jednak rozmowy nie przyniosły ostatecznych ustaleń wiążących Chiny i Unię Europejską. Chińskie władze negatywnie jednak odniosły się do inicjatywy siedmiu największych i najbardziej wpływowych gospodarek świata. G7 planuje utworzenie koalicji państw, które mają przełamać hegemonię Chin w zakresie metali niezbędnych w przemyśle wysokich technologii. Rzecznik chińskiego MSZ uważa, że działania grupy jedynie zakłócają handel międzynarodowy.