Szefowa MFW ostrzega przed przepaścią między północą a południem UE

Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde ostrzega przed zagrażającą stabilności UE przepaścią między północą a południem. Europa potrzebuje nowego dobrobytu - mówi Lagarde.

Podczas gdy kraje Środkowej i Wschodniej Europy zmniejszyły w ostatnich latach dystans do "starych" krajów Unii Europejskiej, w ostatnich 20 latach nie odnotowano żadnych postępów w niwelowaniu różnic między północą a południem UE. - Od czasu kryzysu finansowego sytuacja jeszcze się pogorszyła - ostrzegła szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Christine Lagarde na Monachisjkiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Trzy rzeczy muszą się zmienić

Konieczne są reformy strukturalne przede wszystkim w trzech obszarach: po pierwsze rynki pracy w krajach takich jak Grecja czy Włochy, muszą się stać bardziej elastyczne. Za pozytywny przykład Lagarde podała Portugalię, gdzie dzięki dopasowaniu prawa pracy zmniejszyła się liczba miejsc pracy na czas określony i powstało więcej stałych miejsc pracy.

Po drugie zmian wymagają ramy prawne dla przedsiębiorstw - powiedziała szefowa MFW. Na przykład w Grecji likwidacja firmy trwa mniej więcej dziewięć razy dłużej niż w Irlandii. - Jednak wspólny rynek ubezpieczeniowy w UE może powstać dopiero wtedy, gdy zharmonizowane zostaną także przepisy upadłościowe - tłumaczyła Lagarde.

Po trzecie, południowe kraje UE muszą inwestować więcej niż dotąd w badania i rozwój. Hiszpania, Portugalia i Włochy przeznaczyły w latach 2000-2014 na innowacje średnio tylko jeden procent swojego PKB. Dla porównania: w Niemczech wydatki na badania i rozwój po raz pierwszy przekroczyły w 2018 r. trzy procent PKB.

(rtr,dpa/stas)

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''