W jednej Biedronce taniej, w innej drożej? Sieć tłumaczy się z rozbieżności cen

Slogan "Codziennie niskie ceny" od lat promuje sieć sklepów Biedronka. Choć oferty ujęte w gazetce czy reklamach zdają się pokrywać z rzeczywistością, konsumenci zauważyli, że takiej zależności brakuje w przypadku zwykłych cen tych samych produktów. Dlaczego w niektórych Biedronkach ta sama rzecz kosztuje więcej? Sieć wyjaśnia te rozbieżności.
Biedronka - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Na niezrozumiałą różnicę w zwykłych cenach identycznych produktów zwrócił uwagę czytelnik "Rzeczpospolitej". Mężczyzna zgłosił do redakcji, że w zamieszkiwanym przez niego Jaworznie są droższe i tańsze Biedronki, czyli jedne sklepy oferują swój asortyment w wyższych, a drugie w niższych cenach.  Sytuacja ta nie obejmowała oferty promocyjnej z gazetek, która wszędzie była jednolita.

Zobacz wideo Witucki: Na rynku pracy walka o kompetencje będzie coraz silniejsza

W różnych Biedronkach różne ceny. Czy jest podział na tańsze i droższe dyskonty w sieci?

Zainteresowani tematem dziennikarze udali się do kilku Biedronek w różnych częściach Jaworzna. Zebrane przez nich dane o cenach potwierdziły istniejące pomiędzy nimi rozbieżności. Na liście produktów nieprzecenionych, za które musielibyśmy zapłacić różne ceny w zależności od sklepu, znalazły się rukola i roszponka (w obu przypadkach 1,5 zł różnicy w cenie), śmietana primo (tym razem drobna różnica 25 gr) oraz pomidory na gałązce (2 zł różnicy).

Biedronka. Ta sama sieć, różne ceny tych samych produktów. Firma wyjaśniła przyczynę

 "Rzeczpospolita" zwróciła się do Biedronki z pytaniem o uzasadnienie różnic w cenach tych samych produktów. "Sieć Biedronka co do zasady prowadzi jednolitą politykę cenową na terenie całego kraju [...]. Jednocześnie, jako firma dbająca o konkurencyjność na lokalnych rynkach, dopuszczamy możliwość wprowadzenia dodatkowych obniżek na poszczególne produkty, jeśli jest to korzystne dla naszych klientów. Tego typu decyzje są podejmowane w oparciu o lokalne uwarunkowania, poziom konkurencji oraz potrzeby naszych klientów, i z zasady obowiązują przez określony czas" - wyjaśniło biuro prasowe Biedronki.

Stosowanie takich praktyk jest zgodne z prawem. Dyskont naruszałby prawa konsumenta jedynie wtedy, gdyby produkty z ogólnodostępnych gazetek obowiązujących dla całej sieci miały różne ceny.

Więcej o: