Czy wyjechanie wózkiem poza teren sklepu jest legalne? Prawnik tłumaczy

Gdy wózek sklepowy jest pełen zakupów, a na parkingu czeka samochód, naturalną reakcją większości klientów jest podjechanie nim pod bagażnik auta. Okazuje się jednak, że od strony prawnej sprawa nie jest taka prosta.
Wózek z zakupami (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Z wózkiem poza teren sklepu

Robiąc zakupy w hipermarkecie lub dyskoncie, często zupełnie bezwiednie wyjeżdżamy z wypełnionym wózkiem na parking. Wózek jest jednak własnością sklepu - czy zatem, wyjeżdżając nim poza teren marketu, dopuszczamy się kradzieży? Tę kwestię na swoim kanale na TikToku postanowił wyjaśnić prawnik Marcin Kruszewski.

Co mówi prawo?

"Kradzież to zabranie cudzej rzeczy z zamiarem przywłaszczenia, więc liczy się właśnie ten zamiar" - informuje prawnik w filmiku na kanale "Prawo Marcina". Powołuje się przy tym na konkretne przepisy. Pierwszy z nich to Art. 119 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy "kradzieży lub przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej". Drugi to Art. 278 Kodeksu karnego. Obydwa definiują kradzież i związane z nią kary.

Zobacz wideo

Wózek można zabrać nawet do domu

- Jeśli idziesz odwieźć swoje zakupy, a potem wrócisz z wózkiem i oddasz go do sklepu, nie ma mowy o żadnej kradzieży ani przestępstwie - stwierdza prawnik. Co ciekawe, w takiej sytuacji nawet zabranie wózka do domu nie byłoby uznane za kradzież, o czym wspomina autor filmiku. Warto jednak pamiętać, że w przypadku przypadkowego uszkodzenia wózka podczas odwożenia zakupów ponosimy odpowiedzialność cywilną i będziemy zobowiązani do naprawienia szkody.

Za tę wodę pan nie zapłacił

- Przepraszam, co to ma oznaczać? Nie zapłacił pan za tę wodę - pyta prawnika w innym filmiku rzekomy ochroniarz. Wózek, w którym jest woda, znajduje się już poza terenem sklepu. Gdy Kruszewski sprawdza paragon, okazuje się, że faktycznie nie zeskanował produktu podczas zakupów. W związku z tym wyjaśnia sytuację i wraca, by zapłacić. Wówczas "ochroniarz" straszy go wezwaniem policji. Jak się zachować w takiej sytuacji?

Jak tłumaczy autor filmu, aby w ogóle doszło do kradzieży, strona oskarżająca musiałaby udowodnić, że miał on zamiar ukierunkowany na zabranie produktu bez płacenia. W takiej sytuacji wystarczy więc po prostu wrócić do sklepu i zapłacić. Prawnik przestrzega jednak, że sklep, analizując cały materiał dowodowy, w tym nagrania z monitoringu, będzie w stanie ustalić, kto rzeczywiście się pomylił, a kto zamierzał dokonać kradzieży. 

Złodzieje najczęściej okradają sklepy wielkopowierzchniowe

Tymczasem policja odnotowuje coraz więcej kradzieży zarówno przedmiotów o wartości do 800 zł, jak i wyższej. I kwartał 2025 roku był pod tym względem gorszy od tego samego kwartału w ubiegłym roku, a najwięcej przybyło kradzieży artykułów spożywczych i alkoholu. Złodzieje są przede wszystkim zainteresowani artykułami chemicznymi, drogeryjnymi, perfumeryjnymi oraz innego rodzaju kosmetykami. Najczęściej okradane są sklepy wielkopowierzchniowe.

Czytaj też: "Liczba kradzieży w sklepach w Polsce w górę. To najczęściej kradną złodzieje".

Więcej o: